Baldessarini by Hugo

Ta woda z 2002 roku skierowana jest do dojrzałych mężczyzn. To zdanie implikuje kilka ciekawych pytań. Co to jest woda dla dojrzałego mężczyzny? Czym się różni od każdej innej? Nie jest łatwo w jednoznaczny sposób udzielić odpowiedzi na tak proste – wydawało by się – pytania. Czujemy, że coś jest dla młodszej osoby lub starszej. Czujemy, że coś jest świeże bądź nie. Zwyczajnie – czujemy, a to przecież niczego nie tłumaczy. Szczególnie, że z tych samych składników, można złożyć zapachy skrajnie różne, wręcz przeciwstawne.

Baldessarini otwiera się bardzo ładnie. Zapach jest intrygujących, ciekawy i na pewno nie można przejść wobec niego obojętnie. Pierwsza nuta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest odrobinkę słodka, ale w taki subtelny sposób, w tle. Z pewnością czuć mężczyznę. I właśnie już teraz wiemy, że to woń dla dojrzałego mężczyzny. A skąd? Czujemy… Serce przynosi przedłużenie pierwszego dobrego wrażenia, dodatkowo dochodzi kilka niezbyt mocnych akordów, które podtrzymują charakter pierwszej nuty, nie zmieniają go jakoś przesadnie. Zejście to przedłużenie zapachu, jako całości – żadnej rewolucji. Cała konstrukcja jest niezwykle stonowana, spokojna. Aromat jest odrobinę mydlany, troszkę morski, niezbyt wyrazisty w emanacji, choć bardzo wyraźny w swoim charakterze. Całość robi wrażenie ciepła, gracji, kawałeczka dystynkcji zanurzonego w dużej ilości spokoju i oparcia.
To co nieszczególnie mnie zachwyciło, to chyba zbyt duża linearność w rozwoju wody. Trudno to uznać za wadę, bo po prostu wynika z założenia i w żaden sposób nie jest nacechowane w tym wypadku negatywnie. Niemniej wolę kiedy dzieje się troszkę więcej. Być może po 40-stce inaczej patrzy się na pewne kwestie i wtedy to nie przeszkadza właśnie. Na chwilę obecną szybko by mi się ten zapach znudził.

Podsumowując – z pewnością jest to dobry perfum. Może się podobać lub nie, ale doceniam kompozycję, charakter i to, że docelowemu odbiorcy raczej się spodoba. Jeśli jesteś dojrzałym mężczyzną i szukasz czegoś spokojnego, klasycznego to warto spróbować tej wody.

Umysł: mandarynka, gorzka pomarańcza, zielona mięta.
Serce: kwiat paczuli, pąki goździka, kminek.
Podstawa: drewno sandałowe, jodła, liście paczuli, tytoń, ambra, piżmo.

Macie tu coś na temat linii Baldessarini, choć nie stricte o tej wodzie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s