Dolce&Gabbana pour homme – złota dekada…

D&G pour homme – no tak, włoski zapach z „mojej” złotej dekady, czyli pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. Wtedy powstały takie aromaty jak Laura Biagiotti „Roma”, Versace Blue Jeans i wiele innych, które uwielbiam za ich fantazje, ciepło, zmysłowość. I to nieuchwytne „coś”, co je wyróżnia na tle innych. Dolce i Gabbana dla mężczyzn, to zapach, który swego czasu zdobył mnóstwo nagród – za wszystko co mógł. I w sumie słusznie, bo aromat jaki możemy wąchać wylewając na siebie te wodę jest doprawdy wyjątkowy. Słodki, ale nie za słodki. Intrygujący, zmysłowy i seksowny. Kojarzy mi się z ciepłym wieczorem nad morzem śródziemnym, atmosferą wieczornego życia, przygodą.  Zachwyca bogactwem.
Otwarcie to bardzo ciekawy koncert cytrusów, ale raczej nie w świeży sposób, a przynajmniej nie klasycznie. Jest bardzo dobre, pomarańcza ciekawie przełamuje całość. I bardzo chce się wąchać dalej. A oweż dalej przynosi jeszcze bardziej męskie akordy, które sprawiają że woń znacznie pogłębia się, dostaje specyficznego lekkiego wibrowania (pieprz), ale takiego cały czas utrzymanego w jednym, ciepłym kierunku. Świetna jest lawenda i kardamon, a szałwia która mi najczęściej nie bardzo pasuje, tutaj ślicznie się komponuje z resztą. Zejście spokojne, dostojne wzbogacone tytoniem i irysem – utrzymane w ramach spójnej całości.
Co tu dużo pisać, to na prawdę piękny zapach. Jeden z tych wiecznie powracających. Mimo upływu czasu nie postarzał się ani o dzień. Dalej zaskakuje swoją konstrukcją, aromatem, urzeka…
W zasadzie dla każdego i na każdą okazję, duża uniwersalność. Jest bardzo intymnie i nienachalnie, choć wyczuwalnie. Czym dłużej go wącham, tym bardziej mnie zaskakuje, odkrywam coś nowego. To wielka zaleta tylko najlepszych perfum.
To taki typ zapachu, którym chciałbym pachnieć za 10 lat. Niestety jest jeden minus. Choć znajomi twierdzą, że na nich trzyma się bardzo solidnie, moja skóra morduje go w niespełna 5 godzin, w dodatku projektuje raczej subtelnie i przy ciele. A ponieważ opisuję swoje wrażenia, nie mogę o tym nie wspomnieć. Ale nawet, biorąc to pod uwagę i tak ze wszech miar warto. Doskonałe perfumy.

Kompozycja: 5(-)
Moc: 3
Trwałość: 3
Flakon: 4(-)

Umysł: bergamotka, mandarynka, pomarańcza, neroli, cytryna.
Serce: lawenda, szałwia, terragon, kardamon, pieprz.
Baza: drewno sandałowe, cedr, bób tonka, piżmo, tytoń, irys, cumarin.

Tu macie świetny żarcik w klimacie D&G 😉

A tu właściwa reklama D&G pour homme w śródziemnomorskim klimacie…

Reklamy

One comment

  1. To jeden z niewielu zapachów, które zapragnąłem mieć od pierwszego powąchania. Takie oczarowanie zapachem rzadko mi się zdarza. Na prawdę świetny, ponadczasowy zapach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s