Wodna miłość od Mexx’a dla Panów

Mexx Man Waterlove to męskie perfumy  popularnej na naszym rynku (głównie ze względu na niskie ceny) – firmy Mexx. Charakterystyczne dla tej marki są: nowoczesność, aż do bólu i niekoniecznie w dobrym wydaniu oraz bardzo kiepska trwałość woni – o projekcji nie wspominając. W dodatku najczęściej jest bardzo wtórnie. Po takim wstępie łatwo zdefiniować skrajnie mainstreamowy charakter tych perfum, a co za tym idzie i ich odbiorcę, ale zobaczmy co oferuje dzisiejszy bohater.
Ano to co zawsze, czyli delikatny, słodziutki oraz świeżutki, wodny i w sumie bardzo przeciętny aromat. Otwarcie to klasycznie – cytrusy plus „wodniaki”, czyli melon i ananas oraz nieśmiertelne w tego typu konstruktach jabłuszko. Jest bardzo słodko, uniseksowo i „morsko” i całkowicie niezauważalnie. Ale nie jest to otwarcie, które by robiło jakieś kuku, po prostu przyjemnie dla odbiorców obok i tyle. Przejście do nuty środka nie przynosi radykalnych zmian poza jednym drobnym szczegółem, który wprowadza trochę ruchu w tą spokojna raczej kompozycję – cynamon. Jest troszkę pikantny, dzięki czemu serce jest bardziej męskie, lekko chropowate (choć to raczej „chropowatość” niż chropowatość) – przynajmniej w porównaniu do otwarcia. Poza tym brzoskwinia czyli dalej w deseń owocowy, a fiołek gdzieś tam schowany nawet nie próbuje udawać, że jest. W zejściu kwiaty słabo się eksponują, ale to jest generalnie niezbyt mocno projektujący zapach, więc trudno oczekiwać cudów. Niemniej jest przyjemne, a prym wiedzie tu ambra i wanilia. Na uwagę zasługuje fakt, że w ogóle jest wyczuwalne, co nie jest taka oczywistością w odniesieniu do opisywanej marki. Tak, tak –Mexx potrafi się czasem skończyć, zanim się dobrze zacznie! Ale akurat nie ten i uznajmy to za plus tych perfum, choć ogólna trwałość oscyluje  w okolicach 4, no może 5 godzin – z bardzo mizerną emisją woni.

Podsumowując – niska cena (choć to akurat jest względne), słodko, przyjemnie, niezobowiązująco, na każda okazję – tyle plusów. Z drugiej strony mamy z kolei – bez charakteru, wtórnie, nudno, nietrwale, bez mocy. Tytułowej miłości tu raczej nie uświadczycie, chyba że własnej. Tylko dla młodego chłopaka i tylko na ciepłe dni.
Sami zdecydujcie czy chcecie się zapoznać z tym zapachem. Dla mnie strata czasu.

Kompozycja: 2
Moc: 2(-)
Trwałość: 2
Flakon: 3(-)

Umysł: bergamota, ananas, melon, jabłko,
Serce: cynamon, brzoskwinia, fiołek,
Baza: jaśmin, konwalia, drewno sandałowe, wanilia, ambra

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s