Salvador Dali. Którego nie było.

Uwielbiam Daliego. Za jego zegary, za klimat, za mrok. Na zapach z ’87 r liczyłem prawie tak bardzo jak na… no nie wiem co. Wedle opisów ludzi, miał to być wampiryczny, zimny cień…

Recenzji jednak nie będzie. I to pomimo, że mam już miniaturkę jakiś czas i mogłem mu się spokojnie przyjrzeć.
I nie będzie ani teraz, ani później.
Dlaczego?
To co czuję to najzwyklejsze w świecie szczyny. Może i wampirze – nie wiem, nie wąchałem, ale nie znajduję żadnej przyjemności w wąchaniu moczu. Niezależnie kto sikał.
Tak wiem, pojechałem po bandzie, ale wybaczcie zachwycanie się siuśkami nie leży w moim guście, nawet jeśli, to po prostu „dominująca nuta fekalna utrzymana w klasycznym klimacie lat ’80,  Zino-podobnym„.

Nie dziękuję.
A Dali dalej jest wybitny, ino nie pachnie ładnie.

PS. Ale flakon jest niesamowity…

Reklamy

12 comments

  1. No ja też się nie zgadzam z recenzją, ale bez przesady. Po co wypisywać takie emocjonalne głupoty.

    A co Salvadora, to pachnie podobnie do Zino. Zgniłe kwiaty, moczu brak. Nie porwał mnie, ale też nie odrzucił.

    Wolę Antaeusa.

    1. Nieśmiało zauważam, iż to nie jest recenzja… a w zasadzie informacja, że jej nie będzie. I czemuż 😉
      I oczywiście także wolę Antaeusa 🙂

  2. … najważniejsze, że Twója frazeologia jest dobrana z iście zegarmistrzowską precyzją… ważne też… jest, że jesteś tak potężnie rozwinięty intelektualnie na miarę tych… „postępowych” czasów

  3. Wytrawny zapach nie starzeje się… NIGDY
    Witam wszystkich zebranych… … właśnie dzisiaj kilka godzin temu otrzymałem paczkę z kolejnym 100ml-trowym Salvadorem Dali Pour Homme. Jestem nim oczarowany niezmiennie od \\\\\\\’90 roku. Jest to zapach mojej młodości i pierwszych poważnych doznań olfaktorycznych. Jak dla mnie to kwintesencja MĘSKIEJ aury zapachowej. Takich zapachów już się nie robi… no może WYBORNY Gucci POUR HOMME. Reasumując NIE POLECAM NIKOMU… … i pozdrawiam jednocześnie… I CHCIAŁBYM DODAĆ, ŻE JEŚELI KTOŚ CZUJE W TYM ZAPACHU MOCZ… NIECH NIE BIERZE SIĘ DO REDAGOWANIA BLOGA POŚWIĘCONEGO PERFUMOM… SKORO TYLKO POTRAFI OPISYWAĆ KALECZNE PRODUKCJE OSTATNICH 20 LAT. NIECH ZACHWYCA SIĘ NAD BEZPŁUCIOWOŚCIOWĄ OFERTĄ SKIEROWANĄ DLA OBOJNAKÓW… ALE NIECH NIE KRYTYKUJE PRYMITYWNIE STRICTE MĘSKICH PACHNIDEŁ… TO TYLE TYTUŁEM DODATKU…żywam tego produktu od: \\\\\\\’90 Ilość zużytych opakowań: litr

    1. bardzo ciekawa opinia, taka nieco inna, trochę retro. Odrobina krzyku i stylistycznej niezgrabności sugerują, że nie tylko perfumy z tamtych lat lubisz, ale w ogóle zatrzymałeś się w tamtych czasach 🙂 Biorąc pod uwagę jednak, że Tadka Lapidusa używasz do „wycierania kurzu w samochodzie”, nieodparte staje się wrażenie pewnego rodzaju niekonwencjonalności w „myśleniu” 🙂
      chciałbym również nieśmiało zauważyć, że to nie wizaż…

  4. Odrobinę niesprawiedliwe:) Tym bardziej, że Grey Flannel pachnie znacznie gorzej (idąc tropem moczowych, ciężkich porównań – jak niewykręcona ściera z jakąś a-la-jaśmin obrzydliwą nutą), a otrzymał pozytywną opinię:) IMO Dali to słodki Kouros. Po prostu.

    1. W zasadzie to jest antyrecenzja, bo zaznaczyłem w niej że nie będę go recenzował ze względu na to, że moje odczucia są skrajnie niefajne. Porównanie do Kourosa jest bardzo ciekawe, ale to drugi zapach którego recenzji bym się nie podjął póki co – skrzywdził bym go zapewne. Może za klika lat 😉

  5. Dali to świetny zapach, w gotyckim stylu. Gdzie tu mocz ?? Ja czuje głównie kwiaty i kadzidło. Ale każdy ma inny gust. Zwróciłem uwage Belor, że ty po prostu nie trawisz starszych zapachów.

    1. To prawda, że nie odpowiada mi stylistyka męskich zapachów lat ’80 – podkreślam to przy każdej okazji. I także dlatego, nie jest to recenzja, ale raczej antyrecenzja. Jednak staram się doceniać dobre wody, niezależnie od tego czy mi się podobają czy nie. Niektóre z moich recenzji wyraźnie na to wskazują, wystarczy się wczytać. A co do wspomnianego Dali’ego, to chyba nie jestem odosobniony w swoim przykrym odczuciu odnośnie tego zapachu 😉 A ponad wszystko, oczywiście De gustibus…

  6. Dla mnie pachnie głównie uryną. Nie wyobrażam sobie, wyjść do ludzi w tym zapachu. Nie widzę też podobieństwa do Zino Davidoffa (jak niektórzy twierdzą), prędzej do Teda Lapidusa.

  7. ROTFLMAO! 😀 Genialna recenzja! No i właściwie całkowicie pokrywa się z moimi własnymi odczuciami. Nawet mój stosunek do Dalego i oczekiwania wobec zapachu były podobne. 🙂 Jeśli tak pachną wampiry, to ja im współczuję. ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s