Smaczny i jasny Valentino V

Valentino „V” jest jednym z tych zapachów, który wpadł mi w nos przy przypadkowym zupełnie niuchaniu w perfumerii. Ma bardzo ładne słodkie otwarcie, więc zapadł mi w pamięć. Później do niego wracałem, aż w końcu wszedłem w posiadanie testera, dzięki czemu mogłem mu się przyjrzeć dokładniej.
Marka włoska – mam do nich słabość. Lubię ten specyficzny, słodki, męski klimat woni z tamtego obszaru. Jej południowy temperament i wewnętrzne ciepło. Dokładnie taki jest „V”, to słodziutki, ciepły, zmysłowy zapach – z typu „gourmand”, czyli smacznych, zjadliwych. Pachnący nim facet przywodzi na myśl ciastka, słodycze, smakołyki w prosty, ale jednak atawistyczny sposób. I bardzo elegancki, dodam nie bez kozery.
Otwarcie jak wspomniałem słodziutkie i bardzo aromatyczne.  W nucie umysłu sporo, przy czym całość raczej mocno zmiksowana niż selektywna. Nie czuję pieprzu ani bazylii, zapewne są dodatkiem zapachowym. Początek robi bardzo pozytywne wrażenie, to nic oryginalnego, ale podoba się. Przypomina mi tu Armaniego Attitude, choć później się trochę rozmijają. W sercu przede wszystkim drewna plus piżmo i ambra – zapach staje się bardziej wyraźny, męski w drzewny sposób, ale wciąż słodki. Nie zmienia się radykalnie, jest raczej liniowo w kontekście tego co czujemy, choć delikatne przesunięcie w stronę drzew jest jednak wyczuwalne. W zejściu czuję kwiaty, ale raczej słabo (jeśli w ogóle) kakao – subtelne i wanilia (wyraźniejsza). Również nie ma tu żadnej rewolucji, ale trzeba przyznać, że jest długotrwałe i bardzo przyjemne, podobnie zresztą jak cały zapach.
„V”, to dobre perfumy. Delikatne i słodkie, ale również męskie (choć panie bez oporów również mogą po nie sięgnąć). Bardzo eleganckie, czyste i jasne. Nie skrywa się za nimi żadna tajemnica, nie ciągnie nic niespodziewanego, niemniej w ramach tego co oferują – robią to dobrze. Aromat jest trwały, spokojnie trzyma się 6-7 godzin (czasem dłużej), ładnie projektuje (bez ogona ale wyczuwalnie). Nie należy do najtańszych, ale jest wart wydanych pieniędzy. Dla eleganckiego, subtelnego mężczyzny w garniturze, jak znalazł. Raczej na chłodne dni.

Kompozycja: 4
Moc: 4(-)
Trwałość 4(+)
Flakon: 3(+)

Umysł: bergamota, mandarynka, bazylia, różowy pieprz, drewno tamaryndowca.
Serce: drewno cedrowe, piżmo, ambra, drewno sandałowe.
Baza: jaśmin, heliotrop, kmin, kakao, paczula, wanilia.

Spocik jest, co prawda do wersji damskiej zapachu, niemniej możecie zobaczyć. Plastyczny.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s