Miało być, a nie będzie

No właśnie – miałem pisać recenzję Kenneth Cole R.S.V.P. ponosiłem go sobie, zapoznałem się… pozostało ująć wrażenia w słowa. Miałem…

Ale nie napiszę – nie chce mi się. Tak zwyczajowo i po prostemu – nie.
Nie ma to tamto, ani coś tam coś tam.
Napiszę jutro albo niejutro, albo jak mnie napadnie.
Chęć do pisania – żeby nie było ciemności.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s