Azzaro pour homme

Zastanawiam się czy wdawać się w dywagacje i rozważania na tematy około Azzarowe. Sporo się mówiło swego czasu o tej wodzie, o jej „przełomowości”, jakości niezliczonej ilości składników, etc. I… nie, nie będzie kwiecistych a propos i azaliż, bo w ostateczności liczy się sam zapach. A ten jest niestety fatalny.

Otwarcie wody, to kwintesencja standardu pierwszych akordów wonnych lat ’80 – uderza w nozdrza dzikim szaletem prosto z PRL, wzbogaconym charakterystycznym zapachem kostki toaletowej z tamtego okresu, którą wyróżniało to, iż nie miała ładnie pachnieć, ale skutecznie zabijać jeszcze nieprzyjemniejsze od siebie wonie. Udało się, bo śmierdzi okropnie. Spotykam się czasem z tezą, że nie ma brzydkich zapachów, są tylko niedocenione, lub takie które nam się po prostu nie podobają. I nie zgadzam się z nią. Nawet biorąc pod uwagę cały subiektywizm perfumiarstwa jako dziedziny – smród jest smrodem – po prostu i żadne czary mary ani fiku-miku nad niszową kupą niczego w tej kwestii nie zmienią. Podobnie jest zresztą w innych dziedzinach „sztuki” – kupa artysty pozostaje nią niezależnie od przesłania. Jej zapach również. A miało nie być dywagacji – wybaczcie.
Więc otwarcie jest paskudne. Po jakimś czasie (różnym w zależności od skóry) zapach nieco się zmiękcza – przyznam bez bicia, że nie jestem w nim w stanie rozróżnić poszczególnych składników i z tego co czytam w opisie są tu w sercu dość mocne i męskie składniki. A mimo to jest lepiej, przyjaźniej i da się już wąchać, choć z pewnością daleki jestem od określenia tego co czuję słowem –  „ładnie”. Zejście to przede wszystkim ambra i piżmo, które kierują woń w bardziej mdłe klimaty, niezbyt ciekawie ale nie męczy.

Jak podsumować? Krótko – ten zapach nie podoba mi się bardzo aktywnie. Należy do grupy woni, których nie trawię i nie postrzegam w kategoriach „ładnie – pięknie”. Jest bardzo klasycznie, wytrawnie, męsko. Ale równocześnie nudno i męcząco. Trwałość przeciętna, ale rewelacji nie ma (w porównaniu do innych wód z tych lat to nawet słabo). Flakon nieciekawy.
Odradzam.

Kompozycja: 2(-)
Moc: 3
Trwałość: 3(-)
Flakon: 2(+)

Umysł: anyż, cytryna, lawenda, bazylia.
Serce: wetiwer, pelargonia, dębowy mech.
Baza: ambra, piżmo, drzewo sandałowca, paczula

Jest i filmik. Ale chyba ktoś się pomylił, bo jeśli „to” działa na kobiety, to ja nie chciał bym takiej kobiety spotkać…

Reklamy

2 comments

  1. „zawsze będzie to kwestia gustu albo po prostu pozytywnych lub negatywnych skojarzeń z przeszłości na temat danego zapachu. Gdy np. KOUROS kojarzy się komuś z szaletem sprzed 30 lat – to pewnie już w jego głowie zostanie taki obrazek i nic nie przekona go do tego, że to również klasyczny (choć też kontrowersyjny) zapach dla facetów”

    Dokładnie tak myślę. Oczywiście nie ma w zapachu niczego z „kupy” sensu stricte, użyłem tego słowa raczej jako porównania, określnika kiepskich perfum. Być może Azzaro to dobry zapach, ale w mojej ocenie czysto subiektywnej i opartej na guście, jego odbiór jest fatalny. Wielu takich wód jest. Niemniej potrafię też docenić rzezy, które uważam za wybitne – Antaeus, Gentlemen…

  2. Drogi Belorze chyba jednak trochę przesadziłeś. Właśnie nawet biorąc pod uwagę wiele niekonwencjonalnych i pozornie niekomercyjnych pachnideł, to akurat broni się z czasem, który upływa od momentu jego wprowadzenia na rynek. Jest to po prostu klasyczna woda toaletowa dla mężczyzn, ale za przeproszeniem kupy to ja tu zupełnie nie detektuję. Na pewno – co jest dużym minusem – na gorsze zmienił się skład APH, na pewno nastąpiła tzw. reformulacja, ale to cały czas jeszcze daje się wąchać. No cóż,… zawsze będzie to kwestia gustu albo po prostu pozytywnych lub negatywnych skojarzeń z przeszłości na temat danego zapachu. Gdy np. KOUROS kojarzy się komuś z szaletem sprzed 30 lat – to pewnie już w jego głowie zostanie taki obrazek i nic nie przekona go do tego, że to również klasyczny (choć też kontrowersyjny) zapach dla facetów.
    Muszę sobie dziś jeszcze raz powąchać Azzaro PH może znajdę tam rzeczywiście coś nieciekawego ? ? ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s