Repondez s’il vous plaît!

R.S.V.P. – Kenneth Cole, to dzisiejszy „bohater”, na którego zamachnąłem się już jakiś czas temu, ale jakoś ręka opadła bezwładnie. Może to – to, a może coś innego? Perfumy, które dostać można w niektórych (nielicznych) perfumeriach internetowych i czasem w większych sieciówkach na de lub es – w obu wypadkach w absurdalnie wysokich cenach. Zaraz, zaraz ale może wcale nie absurdalnych? Może ta woda jest tego warta?
Raczej nie jest, ale po kolei.

Zapach otwiera się słodko, pieprznie i bardzo ładnie. Odrobinkę syntetycznie, ale nie w negatywnym sensie. Jest także wyraziście. Dobre pierwsze wrażenie zachęca do wąchania dalej. Nuta środka nie przynosi rewolucji, raczej zmiękczenie zapachu – trudno mi tu wyczuć to, co podano w spisie, wciąż wyraźny pozostaje pieprz, ale jest mniej słodko i łagodniej. Przyjemnie, ale niebezpiecznie niewiele się dzieje. Zamknięcie zapachu trochę… nudzi. Niby wetiwer, niby paczula, a właśnie wszystko niby, bo poza osłabieniem pieprzu i taką lekką „mazią” aromatyczną niewiele więcej czuć. Często baza jest najpiękniejszym momentem (w dodatku długim) woni – szczególnie w starszych zapachach, ale nie u Kennetha Cole – jak widać i niestety.

Z początku RSVP zrobił na mnie dobre wrażenie, ale im dłużej go wąchałem, tym bardziej przeciętny i nudny mi się wydawał. Na chwilę obecną oceniam go raczej „tak sobie”. Nie jest to zły aromat, jest całkiem ładny, bezpieczny i na każdą okazję. Bardzo nowocześnie skomponowany, tak jak dziś kanon perfumiarstwa męskiego uczy – trochę słodyczy, troszkę pieprzyku, niewiele charakteru. Zresztą nie znajdziecie tu również oryginalności, choć ta odrobina pazurka jest. Aha, trwałość taka sobie 5-6h więc rewelacji nie ma. Cena zdecydowanie przesadzona. Przyjemny, ale przeceniony średniak.

Kompozycja: 3(+)
Moc: 3
Trwałość: 3(-)
Flakon: 3(+)

W nutach: lawenda, grejpfrut, pieprz, irys, orchidea, drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, paczula, wetiwer, kaszmir.

Tak, oczy was nie mylą. Ten zapach reklamuje sam pan Jon Bon Jovi… Ale niewiele to zmienia 😉

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s