Karolina Cholera przez CeHa

Carolina Herrera to marka, z której zapachami do tej pory bliżej się nie spotkałem. Oczywiście były jakieś tam przelotne „miziania” w perfumerii stacjonarnej z najbardziej znanymi pozycjami dorobku pani Karoliny (212), niemniej nie miałem okazji testować na sobie żadnej z jej kompozycji. Z tym większym zaciekawieniem sięgnąłem po tester jednego z nowszych (2009), męskich zapachów tego brandu, a mianowicie „CH”. Nazwa – cokolwiek by znaczyła, zapewne nawiązuje do inicjałów.

Z tego co zdążyłem się pobieżnie zorientować docelowym targetem Herrery są ludzie młodzi, aktywni, emocjonalni. Wydaje się, że również „CH” adresowany jest do tej grupy. To zapach świeży, optymistyczny, lekki i przyjemny. Pachnie bardzo liniowo, praktycznie od pierwszego psiknięcia wyczuwalny jest akord bergamotki i grejpfruta, który wraz z czasem bardzo subtelnie „faluje” kiedy do głosu dochodzą późniejsze nuty, jednak nigdy nie schodzi na drugi plan (to co podane w nutach traktujcie z lekkim przymrużeniem oka). „CH” to zdecydowanie koncept oparty na ciepłym, słodkim, owocowym motywie przewodnim. I trzeba przyznać, że koncept zdecydowanie udany. Aromat jest bowiem bardzo ładny i komfortowy. Oczywiście – takich zapachów jest wiele. Oczywiście, że nie jest ani odkrywczy, ani ambitny, ani szczególnie intrygujący (jeśli w ogóle), niemniej doceniam, że to co robi – robi nieźle. Skoro już istnieje takie zapotrzebowanie (spore) i wielka półka zapachowa tego typu aromatów, to niech to będą przynajmniej kompozycje przyzwoite (w większość niestety nie są nawet takie), a dokładnie taki jest „CH” – przyzwoity. Niczym nie zaskoczy, ale nie powinien także rozczarować młodych poszukiwaczy miłych doznań olfaktorycznych. To zupełnie nie moja bajka i jakkolwiek można by te perfumy całkowicie rozjechać, to myślę że nie było by to sprawiedliwe, natomiast zasługują na o lapidarne określenie, oddające większość ich treści: CH – OK.

Z rzeczy bardziej przyziemnych, to trwałość jest przeciętna, wyczuwalne przez ok. 5-6h, czyli średnia dla tego typu aromatów, przy czym warte zauważenia jest to, że jakkolwiek po jakimś czasie otoczenie już raczej nic nie czuje, to ja – co ciekawe i rzadkie – czułem zapach bardzo długo na sobie. Nawet po całym dniu noszenia, coś ze skóry od czasu do czasu dolatywało. Duży plus za to dla Karoliny.
Butelka trochę nie za bardzo koresponduje z zawartością, skojarzenie z Burberry London nasuwa się samo, a przecież to lekki i świeży zapach, a nie szykowny dla dojrzalszych mężczyzn. Cóż, może przyświecał tu inny zamysł (wedle opisów jakieś gry przeciwności…) – dla mnie ewidentny fail.
O zemstę do bogów natomiast głośno krzyczy cena tych perfum. Wybaczcie Państwo ale ponad dwie stówki, które trzeba wysupłać, co by stać się średnio szczęśliwym posiadaczem CH, to zwykła granda i rozpusta na placu targowym w biały dzień! Połowa z tych pieniędzy jak najbardziej, ale tyle?! Ktoś tu się mocno rozminął z rzeczywistością. Haalooo!  Proszę się obudzić, to ja twój żółwik przytulanka! Postponowanie przez taką cenę jest wyjątkowo niefajne.

W paru słowach: lekki, przyjemny zapach dla młodych i aktywnych, niestety z zaporową ceną, co go praktycznie dyskwalifikuje – i chyba nie tylko w moich oczach.

Kompozycja: 3(+)
Moc: 3(-)
Trwałość: 4(-)
Flakon: 2 (za fail, bo sam w sobie jest estetyczny)

Nuty:
Umysł: bergamotka, grejpfrut,
Serce: szafran, gałka muszkatołowa, nuty drzewne, jaśmin, fiołek,
Baza: mech dębowy, ambra, wanilia, skóra, cukier,

Spot jest niezły i chyba w tym co pokazuje należałoby się doszukiwać sensu w wyglądzie flakonu, niemniej nie znajduję w kompozycji CH sznytu elegancji, którą imputuje nam tu twórca…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s