Twórczy kot?

Puma „Create”, bo o tym kocie mowa, to bardzo popularny zapaszek dla młodych chłopaków. Komiczna konstrukcja zdania, ale dokładnie tak jest. Obok wielu innych „rześkich, świeżych, słodkich” „perfum” sygnowanych przez markę „Puma”, nie znajdziecie tu raczej nic wyróżniającego czy tytułowo „twórczego”. Jest ładnie, poprawnie, kolorowo i radośnie. Z drugiej strony jest też wtórnie i trochę nudno. Gdybym miał wskazać optymalny target dla tego zapachu, to byłby to chłopak w wieku 15-17 lat i absolutnie nie więcej.

Kompozycja to cytrusowa bomba, która tworzy syropowaty ulepek w postaci nieewoluującego w żaden sposób aromatu. Z pewnością jednak czuć wyraźnie grejpfrut, arbuz i bergamotkę. Trudno powiedzieć czy wwąchacie się w coś z bazy, bo koniec następuje w okolicach 4-ej godziny. Woń bardzo prosta, przyjemna i ogólnie ładna i chyba nawet marna trwałość wydaje się w jakimś sensie uzasadniona, bo po dłuższym czasie zapewne jednak byłaby męcząca. Jeśli przez pomyłkę lub niepomyłkę spsika się dziewczyna naszego nastoletniego bohatera, to też nic się niestanie, bo nikt nie zauważy – to nie ten etap – męskości tu nie uświadczycie.

Nie ma się co rozpisywać. Szybki i prosty zapaszek dla młodych (tylko) chłopaków. W niskiej cenie, co tym bardziej spowoduje, że będzie się dobrze sprzedawał w swojej grupie.

PS. Nie wspomniałem, a może powinienem – ciekawy flakonik w kształcie tubki z pastą. Jest pomysł, więc co by nie powiedzieć zaliczam na plus. I to jest chyba jedyna „creatywna” rzecz w tych perfumach.

Kompozycja: 3(-)
Moc: 2(+)
Trwałość: 2
Flakon: 4

Umysł: ananas, grejpfrut, bergamota,
Serce: bambus, arbuz,
Baza: drewno różane, ambra, drewno sandałowe,

Chyba za „starych” wzięli do reklamy… 😉

Reklamy

6 comments

  1. My to jednak jesteśmy bandą zgryźliwych tetryków. Wszyscy. 🙂
    Cytruski Ci się nie podobają? I to z arbuzem? A czymże być Ty chciał pachnieć? Spalenizną może? :>

    :DDD

    1. No jakoś mi się nie podobają te arbuzki, mandarynki i inne takie 😉
      Spalenizna cóż… jeśli pachnie tak, że aż aż, to ach!
      Tak, zdecydowanie trudno nas przyrównać do przeciętnej osóbki, dla której ładny zapaszek to po prosty słodkie, miłe coś… Ale to akurat dobrze se myślę ja.

        1. Większość? 😉
          Myślę sobie, że sami decydujemy o swojej niezwykłości wyjątkowości, „większość” po prostu nie ma na to odwagi i tyle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s