Kapsuła w wersji bardzo Light

Karl Lagerfeld, to bardzo ciekawa postać biznesu modowego, a równocześnie marka. „Projektant mody, fotograf i artysta”, który pracował w wielu znanych brandach takich jak Chanel (dyrektor artystyczny), Jean Patou, Fendi i oczywiście w swojej własnej – sygnowanej nazwiskiem.
Perfumy „Karl Lagerfeld”, nie są szerzej znane polskiej publiczności, w większości przypadków próżno szukać ich na półkach perfumerii (może za wyjątkiem nieśmiertelnego „Photo”), nie są mocno promowane, a ich ilość oraz dostępność raczej nie sprzyjają tej promocji.  Z tym większą ciekawością sięgnąłem po tester zapachu, wydanego w 2008r w ramach minii serii koncepcyjnej o wspólnej nazwie Kapsule.
Składają się na nią trzy wody w linii uniseks – Woody, Floriental oraz opisywany właśnie Light.

Zapachy z tej  są bardzo konceptualne, skupiają się na określonym temacie (podanym zresztą w nazwie)  i składają się z minimalnej ilości składników. W Light znajdziemy (lub nie): pomarańczę, jaśmin, gałkę muszkatołową, goździki i piżmo. Teoretycznie – są to interesujące substancje z których mistrz potrafiłby zapewne wyczarować coś urzekającego…
W praktyce, niestety wszystko co wyłania się po użyciu owej wody z mojej skóry, to dominujący przez około 2 godziny jaśmin – trochę „przybrudzony”, ale w bardzo niewyraźny i trudny do określenia sposób (czyżby to był muszkat??).
Po mniej więcej tym czasie na wierzch wychodzi pomarańcza z piżmem i tak sobie trwają w miłosnym przytuleniu do trzeciej godziny. Tak, całkowita trwałość tej wody to ok. 3 godziny właśnie… Projekcja „uzupełnia się świetnie” z czasem trwania, i jest równie chimeryczna – nie wiadomo czy naprawdę coś czuć, czy się zdaje że czuć. W dodatku aromat ma zdecydowanie kobiecy charakter, co nie tyle jest wadą co pewnym niedociągnięciem, bo jeśli przyjmujemy formułę uniseks, to zakładamy że seksualności w zapachu nie będzie, i niby jej tu nie ma, ale facet pachnący jaśminem to nieco dziwne zjawisko. Cała kompozycja przypomina mi odświeżacze powietrza, które można spotkać w toaletach
– te o różnych zapachach.

Nie ma się co rozpisywać. Bez dwóch zdań jest kiepsko pod każdym względem. Nie polecam nikomu.
Zapowiadało się ciekawie, ale po takim „lajcie”, jakoś nie mam ochoty sięgać po kolejne wody z tej serii.

Kompozycja: 2(-)
Moc: 2
Trwałość: 1
Flakon: 3

Nuty:
pomarańcza, jaśmin, gałka muszkatołowa (??), goździki (???), piżmo

Reklamy

One comment

  1. To zapachowe trio Lagerfelda dostępne jest w perfumeriach Douglas. Pewnie nie wszystkich, ale w związku z tym, że Douglasów jest w Polsce całkiem sporo, nie powinno być większego problemu ze znalezieniem tych zapachów.

    Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu Floriental (swoją drogą bardzo ciekawy neologizm), którego nawet przez jakiś czas używałam. Polecam – naprawdę wart jest tego, by go poznać. Pozostałe 2 zapachy w ogóle nie zapadły mi w pamięci.

    Faktem jest natomiast, że wszystkie one maja kiepskie opakowania, przez co butelki bardzo źle się trzyma w dłoni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s