CoSTUME NATIONAL

CoSTUME NATIONAL – mówi wam coś ta marka? Nie? No właśnie, mi również. A jednak nigdy nie jest za późno na naukę i poznawanie nowych rzeczy. Niespodziewanie i niespodziankowo mały dekancik pojawił się u mnie, oczywiście wraz z setem kilku innych. I bardzo się cieszę, że tak się właśnie stało, bo to dzięki tej okoliczności miałem okazję poznać kolejne doskonałe perfumy.

A poważniej – jest to brand włoski i jak się okazuje, jakkolwiek  funkcjonujący od stosunkowo niedawna (lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku), to już z pewnym doświadczeniem w dziedzinie perfumiarstwa. Kilka kompozycji wypuszczanych w świat od 2002r wskazuje na regularny i stopniowy progres firmy i „poważne” traktowanie tej sfery jej działalności (to także dom mody).

Homme”, bo po prostu tak się nazywają, to perfumy oparte w głównej mierze na „przyprawach” – kardamonie, cynamonie, goździku i częściowo drewnie sandałowym. Co ciekawe, tak ładnego i bogatego ujęcia tych składników chyba jeszcze nie spotkałem! Wszystko jest tu pięknie zharmonizowane, współgra ze sobą i tworzy koncertowo zagraną kompozycję zapachową. Być może brzmi to nieco patetycznie, tudzież banalnie ale wierzcie, że Costume National w swoim zapachu zamknął prawdziwą klasę.
Woń przechodzi wyraźną ewolucję, która wyznacza trzy części całości. Na początku dominuje kardamon, w klimacie zupełnie nie-cytrynowym, ale mocno ziołowym, w sumie jest to ten typ kardamonu, który bardzo lubię, nie zmiękczony przez kwaskawy posmak. W środkowej nucie mamy dokładnie to co w spisie, czyli aromat cynamonowo-goździkowy z przepływającym gdzieś chyba w tle tymiankiem. W tej części nasuwają się skojarzenia kuchenne i kulinarne, odrobinę magi, jakaś gotowana w tle  potrawa z dużą zawartością ziół, i coś co w moim odczuciu buduje klimat całej konstrukcji Homme… Anglojęzyczni mówią na to „balmy”, czyli balsamiczny, ale to słowo nie pasuje tu zupełnie, to nie Body Kouros ze swoim lepkim, cielistym – balsamicznym – wnętrzem. Mi nasuwa się inne skojarzenie – wosk. Ciepły, kojący, tworzący jakiś rodzaj cienkiej, subtelnej ale wyraźnej „pajęczynki”, przenikającej i spajającej całość. Początkowo mnie to nawet lekko irytowało, ale po pewnym czasie zacząłem to odbierać jako element całości. Nierozerwalny i charakterystyczny. Baza zapachu to przede wszystkim drewno sandałowe i labdanum. Kolejny raz coś innego, ale świetnie skomponowane z resztą.
Nie jest sodko, nie jest też słono. Myślę, że woda utrzymuje się gdzieś pomiędzy, oscylując pośród oparów, które przybierają różne kształty ale niekoniecznie smakowe formy.

Doskonała jest trwałość perfum (czułem je ponad 12 godzin po solidnej aplikacji), z pewnością ma tu duże znaczenie że to EDP, czyli woda perfumowana. Minusem (druga strona medalu edp, czyli ich ciężar) jak na mój gust jest projekcja, która mogła by być bardziej zdecydowana. Nie jest źle, bo do nosa dolatywały gęste stróżki woni, praktycznie  przez cały czas jej trwania i to plus, niemniej dla otoczenia nie musi to być już takie oczywiste. Sądzę, że główny wpływ ma na to specyfika miejsca, z jakiego pochodzą perfumy. We Włoszech bariera intymności jest mniejsza niż w naszym kraju, tam więc nie ma problemu by poczuć zapach, bo i tak się blisko podchodzi do drugiego człowieka. U nas zachowując kulturowo-przepisowe 50-60 cm, może być z tym problem.

Męski, zmysłowy, elegancki. Bez szaleństw, ale doskonale skomponowany. Raczej na dzień, choć dzięki pewnej aurze którą roztacza i wspomnianemu „ciepłu” zapewne i na wieczór. Taki jest mężczyzna w wizji Costume National.
Bez dwóch zdań świetny zapach.

Kompozycja: 5(-)
Moc: 3
Trwałość: 5
Flakon: 3(+)

umysł: grejpfrut, bergamotka, kardamon
serce: cynamon, tymianek, goździk,
baza: paczula, drewno sandałowe, labdanum

Reklamy

7 comments

  1. Sprytnie, sprytnie 😉
    Ale trudno w recenzji nie odnieść się w ogóle do tych kwestii, bo są po prostu ważne. Więc się człowiek odnosi… na podstawie owych nieszczęsnych 2 ml. Jest tu pewien margines błędu, choć myślę że nie zdarza się on bardzo często.

  2. Fajno, że Homme Ci się spodobał. W sumie to pachnidło łatwe do polubienia i – tak jak napisałeś – doskonale zrobione. Wg mnie projekcja jest na lepszym poziomie, niż to oceniłeś. Z doświadczenia wiem, że Homme wypełnia pomieszczenie, w którym akurat przebywam, ale to z pewnością także kwestia zużytej ilości, a ja lubię „dać czadu” ;-).

    1. Wiesz, generalnie też atomizera nie żałuję 😉 Choć testując z odlewki i chcąc ponosić zapach przynajmniej te 2-3 dni, żeby coś względnie miarodajnego napisać, palec nie może być zbyt ciężki. Zauważyłem, że rzeczywiście tak jest – im więcej się narzuci CN, tym lepiej projektuje (przede wszystkim odczułem zwiększenie trwałości – na mnie nawet lepsza niż na tobie się okazała, co ciekawe), być może jestem tu trochę niesprawiedliwy, może gdybym go ponosił dłużej i się nie oszczędzał? Możliwe, że tak właśnie jest – póki co oceniłem na podstawie subiektywnego odczucia z testów.

      1. Nie należy się oszczędzać podczas testów. Trzeba iść na całość! 😉
        Ale rozumiem, w czym rzecz. Wiesz to jest podobnie jak z opiniami np. nt. samochodów. Jeżeli pożyczysz auto na 2-3 dni i nie będziesz nim jeździł oszczędnie z obawy przed zużyciem, to nie wyrobisz sobie o nim tak miarodajnego zdania, jak gdybyś poużywał tego auta pół roku i jeździł nim nie tylko po mieście, ale i w trasy, a nawet po autostradzie 🙂

        1. Wierz mi fqjcior, że ja nie oszczędzam – nawet zdarzyło mi się przegiąć w drugą stronę i zapach tak dusił, że wpłynęło to na treść recenzji (z perspektywy czasu to dostrzegam). A co do przykładu z samochodem, oczywiście masz rację. Ale powiedz mi – kupujesz flakony wszystkich perfum, które opisujesz? No właśnie… 😉

          1. Niestety to niemożliwe, choć chciałbym. Dlatego zdaję sobie sprawę, że o ile sam zapach można spokojnie opisać na podstawie 1,5-2 ml, o tyle jego naprawdę rzetelna charakterystyka pod względem projekcji i trwałości jest wg mnie niemożliwa. Ale próbować warto 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s