Cerruti, tak?

Czy jest jakaś różnica pomiędzy „świeżakiem” a zapachem świeżym? Oczywiście. Mówiąc „świeżak”, najczęściej myślę o perfumach lekkich, prostych i przyjemnych, które nadają się do noszenia w ciepłe dni i często zaliczają się do jednej z kilku „świeżych” grup (ozonowych, owocowych, wodnych, kwiatowych) – ich podstawowym zadaniem jest „odświeżać”, czy też raczej nie męczyć nosiciela. Z reguły nie są to najlepsze zapachy, a i samo słowo ma negatywne konotacje. Zapach świeży to niekoniecznie świeżak (a często zupełnie nie), to kompozycja która zawiera w sobie jakieś elementy, które wpływają na odbiór całości lub (częściej) pewnych jego akordów jako świeże (np. zielona trawa w różnych wariantach, świeże zioła, etc). Różnice są spore. Przedstawiany dziś zapach balansuje pomiędzy obiema tymi kategoriami. Nie nazwałbym go świeżakiem, ale nie jest to również woń stricte świeża. Panie i panowie – Cerruti Si.

Jeśli popatrzeć na skład, to można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z raczej cięższą kompozycją – żywica, drewno, paczula, mech… Tymczasem, co zaskakujące, praktycznie od samego początku jest lekko, wręcz jedwabiście. Być może to efekt współdziałania mojej skóry z wodą, ale przez długi czas miałem przekonanie, że to kompozycja owocowa, przypominał mi mocno niedawno testowany (a jeszcze nieopisany) Allure Homme Sport Chanela. Dopiero po bardziej dokładnym wwąchiwaniu okazało się, że nie są to owoce ale mariaż zupełnie odmiennych elementów, które wytworzyły takie a nie inne wrażenie. I jest to dla mnie sporym zaskoczeniem.
Według tego co przeczytałem, ma to być świeży, balsamiczny aromat oparty na drzewach i ziołach. Tymczasem praktycznie od początku do mojego nosa dobiega coś co w skrócie określiłbym jako kremowo-owocowy syrop. Być może owa „balsamiczność” w taki sposób się wyraża – akurat w moim przypadku, niemniej bardzo słabo wyczuwam tu drzewa. Pomimo dobrej, ok. 8-9 godzinnej trwałości, zapach prawie się nie zmienia i nie czuję zbyt wiele z tego, co wydawało by się czuć powinienem na podstawie zawartości nuty bazy. Ot, słabnie raczej to co wcześniej, niźli pojawia się coś nowego. Sama kompozycja jest dość prosta i odbieram ją tak jak powiedziałem. Jest słodko, kremowo, „owocowo” (drzewnie?), raczej lekko i delikatnie świeżo. Ogółem poprawnie ale bez czegoś, co by przyciągnęło uwagę i zaintrygowało mocniej, czy w ogóle.

Nie podoba mi się. Ani razi, ani odrzuca, ani męczy, ani cokolwiek innego.
No zupełnie nic. Mimo całkiem przyzwoitych „parametrów” użytkowych (czyli dobrej trwałości i niezłej projekcji), mam wrażenie, że Cerruti Si to zapach dla nikogo. I producent miał chyba podobną opinię, bo perfumy nie są już produkowane.

Kompozycja: 3(+)
Moc: 3(+)
Trwałość: 5(-)
Flakon: 3(+)

nuty głowy: imbir, mandarynka
nuty serca: żywica, rozmaryn, cedr, geranium
nuty bazy: benzoina, paczula, mech dębu, heliotrop

PS. Zarówno spot jak i zdjęcie pokazują, że kampania reklamowa tej wody, to kompletna tematyczna porażka. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale jest to totalne nieporozumienie.

spot rozbrajający… gdyby Si był zapachem, którego wizję kreuje advert, to było by coś! A ponieważ nie ma z nim nic wspólnego, to dodam tylko że w klubie nie tylko by zginął w tłumie, ale w dodatku mógłby zemdlić swoim kremem.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s