Zazdrość! Ale… czego?

Nie mam wyjścia – odlewka jest dobra, nie zważona, nie zwietrzała, nie prześwietlona. Muszę więc napisać na podstawie tych wrażeń, które mam, a jest ich niewiele. Być może, to kolejny raz, kiedy skóra dokonuje dzieła zniszczenia, niemniej…

Envyjest nietrwały – 5-6 godzin to wszystko co otrzymuję, ale to nie koniec nieszczęść, bo najgorsze jeszcze przed nami. Albowiem i azalisz Envy nie projektuje. W ogóle. Wcale. Przez pierwsze kilkanaście minut coś jeszcze do nosa dociera… choć bardzo słabo. Potem już zupełnie nic. I nie ma mowy o adaptacji zapachowej, bo otoczenie również nic nie czuje (sprawdzone). Czemu się tak dzieje? Pewnie nie dopasowaliśmy się do siebie, bywa.
A poza tymi drobnymi przypadłościami, Gucci Envy to ciekawa, niesłodka kompozycja drzewno-przyprawowo-kadzidalna o bardzo złożonym aromacie (czego niestety nie dane mi było w pełni doświadczyć). Klimatem biegnie w stronę tak uznanych wód jak Gucci pour Homme czy  L’Instant de Guerlain, choć jest bardzo „swojska” i w sumie niepodobna do żadnej z nich.
Bardzo duża ilość składników w poszczególnych nutach zapewne przekłada się na jakieś interesujące olfaktoryczne odczuciach, których oczywiście nie mam. Natomiast to co czuję, najsensowniej będzie zamknąć w kliku zdaniach, bez przynudzania i tworzenia wizji z wizji. Otwarcie jest „trudne”, nieco retro, przypomina odrobinę Zino Davidoffa, ale w przeciwieństwie do tamtego nie zniechęca, a wręcz intryguje. Trwa kilkanaście minut, przechodząc w… nie wiem co, bo praktycznie nic nie czuję, a przynajmniej za mało, co by sensownie się wypowiedzieć – w tym miejscu moja przygoda z „zazdrośnikiem” się kończy. I na tym opis samej woni i zakończyć także muszę – choć tego wcale nie pragnę  – co też czynię.

A teraz najzabawniejsza część recenzji, czyli podsumowanie. Gdyby Envy chciał na mnie pachnieć, to oceniłbym go zapewne znacznie wyżej, a ponieważ nie chce, ocena jest taka jaka jest i inna nie będzie. Musicie poczynić „drobną poprawkę”, że na waszych ciałach zapewne ułoży się zupełnie inaczej, poczujecie więcej, pewnie też mocniej. Jednak ja pisze o swoich odczuciach, a te kształtują się na podstawie tego co dociera do nosa. Bardzo nie chciałem „zrobić krzywdy” gutkowi i do końca się to chyba nie udało, ale gdy czytam to, co napisałem, to widzę że mogło być gorzej.
A tak już zupełnie na marginesie, to już druga woda tej marki (po Gucci ph II), która na mnie nie chce pachnieć.
Czaru nie było, nie podpasowaliśmy sobie i szczerze mówiąc nie zrozumiałem na czym polega magia Envy?

Kompozycja: 3
Moc: 1(+)
Trwałość: 2
Flakon: 4
SOB: 3

umysł: imbir, gałka muszkatołowa, kardamon, mahoń, mandarynka, pieprz, lawenda, mandarynka,
serce: róża, imbir, gałka muszkatołowa, goździki, drzewo sandałowe,
baza: ambra, paczula, mech dębowy, piżmo, kadzidło, cedr, skóra

PS. Fajny flakon…
PS2. Nie mam żadnych seksualnych, cielistych czy chociażby zmysłowych skojarzeń z aromatem, ciekawa linia marketingowa, tak swoja drogą…

Reklamy

4 comments

  1. Fakt, że w duecie zawsze raźniej, Panowie 😉

    No cóż… Szkoda….Ale nie zazdroszczę autorowi. Ja szczęśliwie Envy czuję i na mnie on projektuje, choć nie jest tytanem projekcji, co do tego zgoda. To raczej przyskórne i wg mnie bardzo zmysłowe pachnidło. Jeżeli chodzi o „robienie krzywdy” Envy, to największą zrobił mu własny „ojciec”, zabijając swoje dziecko 😉 Jak wiemy, zapach został już dość dawno temu wycofany z produkcji. Jak zwykle zresztą.

  2. Wcale mnie nie dziwią Twoje odczucia i spostrzeżenia, bo mam bardzo podobne. Szczerze powiedziawszy, mam problem ze zrozumieniem, na czym polega niezwykłość tych perfum, sprawiająca, że cieszą się takim uznaniem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s