Czas mężczyzny

Mam słabość do marki Laura Biagiotti. W sumie sam nie wiem czemu. Na półce poczesne miejsce zajmuje tylko jeden zapach tej firmy – Roma Uomo, inne które wąchałem nie zrobiły na mnie zbyt dużego wrażenia lub wręcz zrobiły negatywne. Może to specyficzny klimat perfum włoskich, który bardzo mi odpowiada? Trudno powiedzieć, niemniej lubię ją i już. Tym milej na sercu się robi, kiedy człowiek jest przyjemnie zaskakiwany przez kolejną kreację pani Biagiotti. Przedstawiam wam Tempore Uomo.

Dwa słowa przychodzą mi do głowy, kiedy wącham i myślę o tej kompozycji. Bogactwo i świeżość. Są to chyba dominujące wrażenia, bo zapach jest właśnie taki – bardzo świeży, ale równocześnie nie jest typowym „świeżakiem” i bogaty, złożony – rozwija się pięknie, harmonijnie. W poszczególnych nutach dzieje się bardzo dużo, chyba na tyle że nie byłoby właściwym rozkładanie aromatu na atomy, zamiast tego powiem wam co odbieram. Najpierw woń uderza falą, na której płyną melon, yuzu, sosna i anyż – te składniki dominują i tworzą bardzo świeży powiew, połączenie zieleni z delikatnie wodnym akordem. W centrum pierwsze skrzypce grają kwiaty – zdecydowanie, w sercu Tempore mocno zagłębia się we florę eksplorując temat, złożony z goździka, konwalii, jaśminu i cynamonu z małą szczyptą przypraw. Bardzo to lekkie, urocze i z delikatnie słodkim posmakiem. Na sam koniec, ale w gruncie rzeczy nie taki znowuż sam, bo baza utrzymuje się bardzo długo na ciele, zapach zdecydowanie pogłębia się, na wierzch wypływają drzewa, subtelne kadzidełko, paczula i wetyweria. Ta nuta chyba najbardziej mnie zaskoczyła, jest żywa bardzo ciepła i wibrująca. Spodziewałem się powolnego dogorywania tego co zaproponowało mi rozwinięcie , a tymczasem zrobiło się niezwykle intymnie i intrygująco! Co prawda zejście jest raczej biskoskórne, niemniej wyczuwalne i wprawia w bardzo dobry nastrój, a w dodatku trwa i trwa.

Kompozycja wielowymiarowa, złożona i głęboka. A oczekiwałem… sam nie wiem, może czegoś w klimatach Aqua di Roma? W gruncie rzeczy, gdyby nieszczęsna Aqua miała taki klimat jak Tempore, tylko pachniała bardziej Romą (wybaczcie tego połamańca językowego, jest chociaż logicznie), to byłby to doskonały zapach, jak jest – wiecie. A wracając do „czasu”, to jest na prawdę dobrze. Perfumy są uniwersalne, myślę, że całoroczne i na każdą okazję. Raczej męskie, choć kobieta pachnąca nimi również będzie bardzo zmysłowa. Nie zawodzi techniczna strona – zapach trwa na skórze spokojnie 7-8 godzin (choć blisko niej utrzymuje się jeszcze dłużej), przy włoskiej”, a więc nienachalnej ale zaznaczającej się w otoczeniu projekcji. Ciekawy i zwracający uwagę flakon w kształcie klepsydry, nawiązuje do tematu przewodniego perfum, czyli czasu. Problemem jest bardzo słaba dostępność wody i nienajniższa cena.
Warto spróbować.

Kompozycja: 4(+)
Moc: 3(+)
Trwałość: 4
Flakon: 4
SOB: 4

Umysł: Ananas, Anyż, Cyprys, Yuzu, Mięta, Melon, Sosna
Serce: Goździk, Konwalia, Róża, Cynamon, Jaśmin, Kardamon, Kolendra
Baza: Paczula, Wetyweria, Drzewo cedrowe, Drzewo sandałowe, Kadzidło, Bób tonka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s