Tip Top

Dziś będzie nieco odmiennie.
Zamiast bowiem klasycznej recenzji zamieszczam magiczną listę pod tytułem
belorka Top 11″, czyli mój osobisty ranking wąchalności – to wszystko, co najgłębiej gdzieś tam dociera i porusza, albo po prostu co bardzo lubię.
I będzie z krótkim komentarzem przy każdej pozycji, której jeszcze nie opisałem na blogu, co by nie zostawiać was w ciekawości pożerającej trzewia (okazało się, że tych nieopisanych rzeczy jest aż dwie).
Zwracam też uwagę, że część z recenzji spłodziłem już dość dawno – dziś nieco inaczej patrzę na te kompozycje, choć wciąż tak samo mnie cieszą i zachwycają, niemniej gdybym miał je opisać teraz, moje „review” brzmiały by nieco odmiennie, sądzę że pełniej i chyba na czym innym bym się skupił. Ale to szczegół i przydługie – wielokrotnie złożone – zdanie.

1 . Encre Noire – Lalique 
Dzieło absolutne i skończone, jedyne perfumy które uczciwie oceniam na 6 (z maleńkim minusikiem). Wciąż nie zdecydowałem się na recenzję, mimo, że flakon jest ze mną już od dość dawna i to także jest wymowne. Zapach chłodny, mroczny i ciemny, a w zasadzie  kwintesencja tych trzech cech w najbardziej przejmującym i pięknym wydaniu.
2. Eau des Baux – L’Occitane en Provence
3. Black Touch – Franck Olivier
4. Story – Paul Smith
5. White – Lalique
6. Roma Uomo – Laura Biagiotti
7. A*Men – Thierry Mugler
8. Declaration – Cartier
9. pour homme (Lion) – Lalique
10. Visit – Azzaro
11. Le Male – Jean Paul Gaultier
Przyjemniaczek uchodzący (i słusznie) za mocarza trwałości i projekcji, w zupełności traci pazurki po zetknięciu z moją skórką. Staje się potulnym kociakiem, przyjemnie otulającym. Słodkim i wciąż charakternym ale zupełnie różnym od swojego powszechnego wizerunku. To bardzo dobry zapach (mimo swojej podrabialności), w który bardzo lubię się czasem ubrać.

W zasadzie ta lista mówi wszystko o moich gustach zapachowych. Na 11 pozycji tylko dwie są lżejsze (a w zasadzie jedna – „autentycznie”), większość to ciężkie, ciemne klimaty zapachowe. Ale właśnie tak lubię:  mocno, głęboko, przenikliwie. Zresztą, nie tylko w zapachach 😉

Reklamy

6 comments

    1. A wiesz, że rację masz? Aczkolwiek, zbyt wielkich przetasowań nie będzie tam, bo wciąż nie trafiłem na takie rewelacje, co by zamieszanie jakoweś wprowadzić. Niemniej, dzięki za podpowiedź, zaktualizuję 🙂

  1. Bardzo lubię takie podsumowania. Na tej znalazłam sporo zapachów, które lubię. A nawet takich, które mam. 🙂
    Zawsze przy takich okazjach rozważam swój własny top. I myślę, ile byłoby w nim zapachów z czernią w tytule. 🙂
    Eau des Baux trzymałam ostatnio w ręku: jest piękny! Podobnie jak reszta męskiej serii L’Occitane. Mam nadzieję, że nie wycofają ich. Tym razem kupiłam wycofane właśnie Labdanum, ale kto wie, czy kiedyś nie zagości u mnie i Eau des Baux.
    Jeszcze słówko o Visit: miałam kiedyś damską wersję. Niedocenianą, ku mojemu wielkiemu żalowi. Piękna papryka. Znasz?

    1. Wiesz, zapewne moja lista wyglądała by zupełnie inaczej, gdybym sięgał po niszę. Ale pewnie będzie z czasem ewoluować, bo to nieuniknione. Co do L’Occitane to bardzo cenię tę markę, bardzo podoba mi się również ich wetiwer, ceny są dosyć przystępne no i balansują gdzieś na granicy pomiędzy mainstreamem a niszą. Niestety wiele ciekawych rzeczy już wycofali, mam nadzieję że nie pójdą w stronę Verdon. W zasadzie każdy ich męski zapach jest ciekawy, natomiast guma i asfalt (cyprys) przełamany wanilią w EdB, mnie porwały ze sobą.
      Visit znam tylko męski, i z tego co piszesz o damskiej wersji to może być bardzo ciekawy zapach, choć nieco inny. Papryka to brzmi zachęcająco, również na kobiecie lubię mocne i wyraziste kompozycje, a że moja pani podobnie jak i ty jest piękną i temperamentną czarnulką (jak i ja zresztą), to może sobie pozwolić na takie klimaty zapachowe 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s