Smoła

Tak, jak wam niedawno obiecałem – dziś spotkanie z czymś specjalnym. Zapachem niemożliwym do kupienia, perfumami całkowicie autorskimi, w pełnym znaczeniu tego słowa. Nisza w nieniszy.
Panie i Panowie – oto: „Smoła” by Alexander.

Nie jest to zwyczajna woń. Pachnidła które kupujecie w perfumeriach są silnie syntetyczne, złożone z często marnej jakości „zamienników” tego co występuje w przyrodzie (nie wnikając w powody, z których najważniejszym jest chęć zysku), co jest niestety wyraźnie odczuwalne. „Smoła” złożona jest z naturalnych olejków, bez dodatkowych „utrwalaczy”, to w pewnym sensie „naturalny zapach”, poddany długiemu procesowi maceracji. I wyraźnie to czuć. Jednak nie tylko naturalność i unikalność wyróżnia perfumy, ale przede wszystkim sam aromat.
Już rzut oka na nuty robi wrażenie! Wszystkie składniki, to ciężkie, ciemne i wyraziste rzeczy – drzewa, wetiwer, cyprys, paczula… to zwiastuje mocną i nieprzeciętną woń. I tak jest w rzeczy samej.

Pierwszy test, blotterowy zrobił na mnie dziwne wrażenie. To co poczułem nasunęło bardzo klarowny obraz i chyba nie do końca pozytywny. Otóż na pewno to znacie – duży sklep typu Castorama, Obi. W takich miejscach zawsze znajduje się dział z drewnem, lakierami, środkami do impregnacji itd. Mijając półki ze specyfikami w tym przybytku do nosa dolatuje coś, co jest wypadową tego wszystkiego, co na owych pułkach się znajduje. Wrażenie jest ciekawe, niemniej chyba nie do końca przyjemne… jakieś gryzące i chyba jednak tak pachnąć bym nie chciał… I właśnie tak Smoła zaprezentowała mi się na papierku. Kolejne testy najpierw na nadgarstku, a następnie globalne wypadły inaczej – ciekawiej i lepiej. Przede wszystkim zniknęło pierwotne odczucie związane z chemią. Zamiast tego obraz poszybował w stronę tartaku, w którym oprócz drzewnych wiór w powietrzu unoszą się także inne wonie, bardzo ciemne i trochę smoliste. Z pewnością zaliczyłbym perfumy do kategorii drzewnych, skojarzenia takie są najsilniejsze. Wąchałem niedawno nowy Guerlain Homme L’Eau Boisee, swoją droga bardzo charakterne i dobre pachnidło i właśnie w ten klimat wpisują mi się najlepiej. Drzewa, drewno z dodatkiem wetiweru, który wyłania się w późniejszej fazie. Niestety nie rozróżniam kadzidła w kompozycji, mam bowiem wrażenie że ilość ciężkich składników powoduje dość równomierne „wymieszanie” i niektóre do głosu nie dochodzą, przynajmniej na mojej skórze. Na pewno więc drzewa, wetiwer, cyprys ale wmiksowany w ciemny kolor kompozycji. Bardzo lubię ten składnik i w zasadzie on sam w sobie jest wystarczający do stworzenia czegoś silnie charakternego. Zastanawiam się, czy ilość użytych produktów nie jest przypadkiem za duża? Zrozummy się dobrze, nie jest ich wiele, ale ich rodzaj powoduje, że ciężar kompozycji odczuwany jest od samego początku, przydałby się jakiś lżejszy akcent, czy choć jego przebłysk (drzewa różanego również mój nos nie odbiera).

Perfumy balansują na granicy noszalności, ale w mojej opinii jej nie przekraczają. Wąchałem znacznie trudniejsze rzeczy, także w mainstreamie, a tu mamy do czynienia z de facto niszą. Zarówno trwałość jak emisja są przyzwoite. Woń utrzymuje się na mnie ok. 7-8h, przy umiarkowanej ale zaznaczającej się projekcji. Najprawdopodobniej receptura, a także rodzaj aromatu (bardzo ciężkie składniki) odpowiadają wodzie perfumowanej – choć pewności nie mam (głowy nie dam, ani innego członka). Nie kupicie ich, a szkoda. Płacąc kilkaset złotych perfumy mielibyście gwarancję, że większość tych pieniędzy rzeczywiście zapłaciliście za to z czego są zrobione, za wykonaną przy nich pracę i jakość, która jest niepodważalna.

Podsumowując, przede wszystkim bardzo ciekawie. Bardzo drzewnie. Wetiwerowo i zimowo. Dla kogoś, kto lubi ciężkie, drzewne aromaty –  z pewnością warto.
Drewno natomiast, to nie jest klimat perfumowy w którym dobrze się czuję i prawie nie używam typowo drzewnych kompozycji, niemniej doceniam Smołę. I jeszcze jedno, zapach nie jest przesadnie balsamiczny. Ja bym go nazwał Tartak.

Kompozycja: 4(-)
Moc: 3(+)
Trwałość: 4(-)
Flakon: –
SOB: 3

Nuty:
Cyprys, pieprz, kadzidło, drzewo różane, paczula, cedr, wetiwer, drzewo sandałowe

Reklamy

11 comments

  1. no cóż chcieć to móc… widać nie chcę, ale w efekcie na jedno wychodzi… dzięki za kontakt aleks, dogadamy szczegóły na maila, a belorkowi chciałbym serdecznie podziękować za pośrednictwo w skontaktowaniu z Tobą… 😉
    próbki dla Ciebie belor pójdą dopiero w przyszłym tygodniu, bo ten tydzień miałem tak zalatany, że nawet udało mi się schudnąć… 🙂

  2. „poza PW na forum, z którego skorzystać nie mogę…” – nie tyle, nie możesz,, co nie chcesz.

    Smoła została wyprodukowana w dosyć ograniczonej liczbie egzemplarzy.
    Dokładna ilość to jedna sztuka. Cały zapas posiadał belor.
    Jeśli będziesz chciał pirath, wyślę Ci inny zapach.

  3. Wow. Jestem pod wrażeniem oceny. Oznacza to, że Aleksander popełnił naprawdę udany zapach. Jeżeli na granicy noszalności, to chyba nisza?

    Tartak, smoła – wszystko brzmi bardzo ciekawie.

    Aleksander, jeśli to czytasz to ja czekam na jakiś męski zapach w stylu lat 80-tych. Jak będzie tak dobry jakościowo jak Smoła vel Tartak, to kupię nie jedną setkę.

  4. szczęściarzu, ależ Ci zazdroszczę testowania premierowej kompozycji aleksa 🙂 mam nadzieję, że nie masz wyłączności, bo sam też chętnie bym się załapał…
    brzmi ciekawie i do łatwych nie należy… zakładam, że silnie czuć paczulę, która też mi się kojarzy z działem drewno dużej hali budowlanej… taka specyfika tej nuty w dużym stężeniu…

    pozdrawiam i cieszę się z Twojego szybkiego powrotu do formy 😉
    pozdrawiam pirath

    1. pirath, myślę że spokojnie możesz do aleksa zagadnąć, nie powinno być problemu, każdy z nas testuje po swojemu więc tym bardziej to na +
      a co do reszty, to cóż… nie lubię się długo truć, trzeba iść do przodu i powoli układać życie.

      1. wpierw musiałbym mieć na aleksa jakiś namiar, poza PW na forum, z którego skorzystać nie mogę…
        co do reszty, to jeśli mógłbym coś dla Ciebie zrobić to nie krępuj się i pisz… oczywiście na maila, albo w konsekwencji na gg, którego tu raczej nie podsam 😉

        1. napiszę do aleksa na pw na forum, że chętny jesteś na testy, jakby co skontaktuje się z tobą poprzez twojego bloga, bo ja tez w sumie nie mam ani gg ani maila twego 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s