Drzewny Kenzo

Pozostajemy w klimacie, który niedawno zapoczątkowała recenzja „Smoły, czyli drzewnym. O ile jednak tam mięliśmy do czynienia z drewnem w mocno hardkorowej postaci, to dzisiaj prezentowane perfumy są raczej przyjemnym i lekkim wstępem li tylko do tematów iglasto-drzewiastych.

Przedstawiam wam – Kenzo Boisee. I od razu powiem, że nie wiem dlaczego niektórzy perfumomaniacy biorąc na warsztat tę wodę spodziewają się nawiązań do klasyka z 1991r. Szczerze tego nie rozumiem, bo co prawda i flakon podobny i nazwa jakby zbieżna, ale… przecież to jest pachnidło skomponowane ponad 20 lat później! Według zupełnie innych kanonów, z zupełnie innym przeznaczeniem… Nie mając takich oczekiwań, nie przeżyłem rozczarowania, które dane było niektórym – jak się zdaje – w znacznej mierze przez nich samych.

Zapach testowałem najpierw na blotterze w perfumerii stacjonarnej i właśnie tam zwrócił moją uwagę, bowiem wbrew nazwie sugerującej rejony leśne, do nosa dobiegł mnie głównie wetiwer i to bardzo przyjemny – wilgotny, ziemisty, obłożony przyprawami. Miła pani obdarowała mnie próbką i przystąpiłem do testów globalnych, które zweryfikowały mylne – jak się okazało – pierwsze wrażenie.

Na skórze Boisee okazał się być ładnym, miłym i grzecznym konceptem na którego woń składa się głównie cedr, solidnie acz nie przesadnie podlany wetiwerem, a to co odróżnia ów aromat od wersji blotterowej, to właśnie wyraźnie wycofany owy składnik na dalszy plan. Trawa wciąż jest, ale nie gra głównej roli, co szczerze mówiąc nieco mnie zawiodło, bo jakoś nieszczególnie mi po drodze z drewnem w perfumach. No i bazylia, która bardzo lubię, ładnie się kokosi w otwarciu i nadaje nieco pieprzyku (który też ponoć jest ale za nic nie czuję).
Syntetyzując nieco opis samego zapachu, to rzeknę iż jest on delikatny, „drzewny” i raczej niesłodki. Wpisuje się doskonale w dzisiejsze rynkowe standardy perfumeryjne. Brak tu jakiejś wyrazistości, czy choćby mocniejszego akcentu – jest poprawnie, odrobinę syntetycznie (ale bez przekraczania granicy, za którą znajduje się słowo „chemicznie”) niezbyt oryginalnie, a mimo to – w porządku. Będąc niedawno ponownie w owej tajemnej perfumerii dane mi było niuchnąć również nowego Guerlain’a Homme L’Eau Boisée i powiem, że jest to woda o klasę lepsza i całe niebo bardziej  charakterna. Ale to tylko uwaga na marginesie, że da się i dziś.

A wracając do Kenzo, to również praktyczna strona tych perfum idealnie wpisuje się w ów modernistyczny obraz: trwałość ok. 6-7h, projekcja stonowana i bliskoskórna, cena wysoka.
Współczesne pachnidło na przyzwoitym poziomie, którym w gruncie rzeczy nie trzeba sobie zawracać głowy, a które dzięki swojej „konformistycznej” budowie znajdzie wielu odbiorców. Pachnie ładnie, ale to za mało – przynajmniej dla mnie.

Kompozycja: 4(-)
Moc: 3(+)
Trwałość: 3
Flakon: 4
SOB: 3(+)

PS. Nazwa wydaje się być nieco na wyrost. Jeśli las, to bardziej przez ogólny wydźwięk klimatu, niż stricte sam zapach. Z drugiej strony dzisiaj wszystko jest w wersji „lajt”, więc i wizja tego „lasu” nie powinna dziwić.

Nuty:
umysł: mięta, bazylia
serce: rozmaryn, czarny pieprz
baza: cedr, wetiwer

Film? Miszmasz. Las, mężczyzna, kobieta, namiętność? Hm, mi się to kojarzy z trawą kłującą w tyłek, ale Kenzo ma chyba inne zapatrywanie na ten temat 😉 Nudne jednak.

Reklamy

3 comments

  1. Ja się zgadzam, że na przyzwoitym poziomie. Ale po cóż mi pachnidła na przyzwoitym poziomie, skoro tyle jest zapachów wielkich? Abo przynajmniej potężnych?
    Ja też przeżyłam rozczarowanie, ale z innych powodów. jeśli coś nazywa się Boisee, to zobowiązuje. Kurka flak. 😉

    1. No mniej więcej tak właśnie. Na nic one. Ale większości się spodoba, a do tej większości jest adresowane. Słowa, słowa, słowa… równie dobrze mogłoby się nazywać deep forest lumber-mill i miało by tyle samo sensu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s