nudziarz Robert i jego kawałek

Tylko jeden raz zdarzyło się, że nie podjąłem próby recenzji perfum. Może mój nos jeszcze nie dojrzał do tamtego pachnidła, a może to po prostu fatalny fetor był, niemniej zapach moczu, który przede wszystkim docierał do nozdrzy nie był tym, o czym mogłem lub chciałem pisać cokolwiek.

Tym razem powód „antyrecenzji” jest inny. Woda ani nie śmierdzi, ani nie odrzuca, nie jest nawet nieprzyjemna. Po prostu, jakoś tak się dziwnie złożyło, że to druga potwornie nudna i beznadziejna kompozycja, którą jest mi dane wąchać w ciągu ostatnich kilku dni, w dodatku kolejna z tego samego Domu. O ile jeszcze w przypadku marnego Just Cavalli Blue for Him jakieś pozytywne niuanse byłem w stanie wychwycić, to Just Cavalli Him to „ciemność i mrok” w najbardziej kiczowatym wydaniu. Nudne, mdłe, skrajnie syntetyczne mydliny, pozbawione jakiegokolwiek polotu czy chociaż cienia przyzwoitości. Do tego trwałość na poziomie 2 (słownie: dwóch) godzin i projekcja niczym pierdnięcie myszołowa.
Niesmak i żenada.

Kompozycja: 1(+)
Moc: 1(+)
Trwałość: 1
Flakon: 4
SOB: 1(+)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s