Naturalnie 7 na 5

Niespodzianki się zdarzają. To niezbyt odkrywcze stwierdzenie, zmienia nieco swoje brzmienie, kiedy rzeczywiście spotyka nas „coś”, co dodatkowo jest w jakiś sposób miłe. Po niezbyt wesołej przygodzie z Loewe 7, który mimo ciekawej kompozycji ni jak nie chciał się na mnie układać, o wersji Natural nawet nie pomyślałem w kategoriach zainteresowania jakiegokolwiek. A tymczasem nieco przypadkowo otrzymana próbka z perfumerii stacjonarnej okazała się prawdziwym odkryciem, tym większym, że to perfumy z kategorii „świeżej” (co „gorsza” nowe), a tu bardzo trudno o wybitność.

Woda jest doskonale skonstruowana. Płynnie przechodzi przez wszystkie fazy, w każdej odkrywając coś  wyraźnie odmiennego od poprzedniej. Już otwarcie odróżnia zapach od typowych cytrusowych popłuczynek. Zamiast syntetycznych owoców w nos uderza gorzkawy aromat pomarańczy z dodatkiem kwaskowego yuzu, brzmi to może niezbyt zachęcająco i frapująco, ale uwierzcie że jest inne i bardzo dobre, także a może przede wszystkim w sensie zapachowym. Środkowa część to kwintesencja tej kompozycji, kadzidło połączone ze świdrującym pieprzem w dwóch rodzajach przyjemnie kręci w nosie i odświeża, mimo że do najlżejszych taki mariaż nie należy. Niezwykle mi się podoba ta faza, czułem ją na sobie przez długi czas i działała autentycznie orzeźwiająco. Na zejściu zapach zmiękcza się, staje aksamitny wyraźnie dominuje połączenie piżma z subtelną wetywerią, jednakże co cenne baza nie stanowi jedynie przedłużenia woni, ale także zmienia wydźwięk wcześniejszej nuty – całościowo kompozycja jest ułożona w klasyczny, francuski sposób – mistrzowsko. W prawdzie z nazwą  jest naturalnie, o wiele bardziej niż przy spotkaniu z jakimkolwiek innym świeżym zapachem.

Bardzo dobra, całodniowa jest trwałość perfum przy wystarczającej projekcji, do której nie mam żadnych zastrzeżeń. Jedynym minusem jest – póki co cena – ale miejmy nadzieję, że wkrótce opadnie,  w pewien sposób tłumaczy to fakt, że to nowość na rynku. Dodam właśnie, że to tegoroczny debiut i nie mam wątpliwości, że jest to jedna z najciekawszych premier jakie miały miejsce.

Wygląda na to, że wreszcie udało mi się znaleźć długo poszukiwany świeży zapach na lato.
Doskonałe perfumy.
Polecam.

Kompozycja: 5
Moc: 4/3(-)
Trwałość: 5(-)
Flakon: 5(-)
SOB: 5

Nuty:
Umysł: gorzka pomarańcza, yuzu
Serce: kadzidło, pieprz, pieprz różowy
Baza: wetyweria, piżmo, cedr

PS. W nawiasie przy ocenie projekcji pojawiła się druga – noszę perfumy w lecie podczas upałów i w tych warunkach niestety emisja perfum jest znacznie bardziej delikatna, niż w chłodniejszą aurę. To generalnie problem wysokich temperatur i zapachów świżych.

Uparta maniera brnięcia w temat korridy trwa. Od czasu wydania pierwszej wersji 7-ki, producent nie wycofał się z kontrowersyjnego tematu. Jeśli nie chodzi tu o wywołanie owych kontrowersji właśnie, a co za tym idzie dodatkową reklamę i rozgłos wokół produktu, to nie wiem o co się rozchodzi.

Reklamy

4 comments

  1. No no, Belor ma w sobie temperament hiszpańskiego torreadora 😀
    Świetna recenzja a swoją drogą Lalique White nie był twoim faworytem na lato?

    1. Dzięki 😉
      Lalique White jest doskonały, ale nigdy nie był faworytem na upał, bo w wysokich temperaturach średnio się sprawdza. uzywam go wczesnym latem (czerwiec) i późnym (wrzesień), natomiast na najbardziej gorące dni czyli lipiec-sierpień, brakowąło mi jednej pozycji. teraz już jest komplet 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s