Aqua di 359º czerwieni

Perry Ellis 360º Red for Men, to klon innego znanego zapachu Aqua di Gio Armaniego. I jakkolwiek nie przepadam za tym drugim, to wydaje mi się, że stanowi on nieco lepszą wersję protoplasty. W podstawowych rzeczach takich jak trwałość i projekcja jest lepiej – 6-7h przy umiarkowanej, ale istotnej emisji, to przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę rodzaj zapachu (świeży). W równie ważnej działce – cena i jakość, również rysuje się duża przewaga Red-a, jest to bowiem woda ponad dwukrotnie tańsza, przy czym nie czuć w niej chemii czy czegoś, czego nie można by dostrzec u znacznie droższego Armaniego. No i najistotniejsza sprawa – bukiet zapachowy. Mimo, że to kopia, tudzież perfumy „inspirowane”, pachnidło także skomponowane jest lepiej. Rozwija się i zmienia, płynnie przechodzi przez trzy fazy, a co ważne występują subtelne – ale jednak – różnice.

Gio jest zapachem jednowymiarowym i raczej płaskim (co nie znaczy, że złym – przeciwnie). Co prawda Perry Ellis przejął z niego główną  koncepcję zapachową, ale robiąc to dodał coś od siebie – wzbogacając ją. Już sam skład poszczególnych nut wprawia w pewne zdumienie – aż tyle? W praktyce przekłada się to na aromat, który jest i świeży i delikatnie cytrusowy (w otwarciu), ale ma w sobie także pewną hm… „zgniłą zieloność” (taką bagienną, ten akord jest mi podobnym u Isseya i Jacomo), która stanowi subtelny smaczek jego serca. Również baza nie zawodzi, słodkawa i całkiem złożona (miks trudny do rozłożenia na składniki, podobnie jak reszta nut) – stanowi dopełnienie całości, funkcjonuje jako samodzielna część, co istotne a nieczęste.
Po pierwszym teście miałem z tym zapachem pewien problem. Otóż przez swoją zmienność i w sumie dość ciekawy aromat, nie bardzo potrafiłem go sklasyfikować, ująć w jakieś ramy. Pachnie męsko i świeżo, ale jakoś dziwnie – inaczej.  A ponieważ w świecie zapachów „inaczej” najczęściej znaczy dobrze – wystawię mu pozytywną notę, pomimo tego że kompletnie nie trafia w mój gust.

Myślę, że warto spróbować tego współczesnego ale całkiem interesującego ujęcia świeżości, szczególnie dla młodszego dżentelmena.

Kompozycja: 3+
Moc: 3
Trwałość: 3(+)
Flakon: 3(+)
SOB: 3(-)

Nuty:
Umysł: pomarańcza, gałka muszkatołowa, goździk, bergamotka, limonka, cynamon, mandarynka,
serce: lawenda, kolendra,
baza: wetyweria, mech dębowy, paczula, piżmo, sandałowiec, cedr

Reklamy

3 comments

  1. Pingback: Anonim
  2. Perry Ellis 360º Red? A co to takiego, bo pierwsze słyszę? 😉
    Nie podoba mi się- ani flakon (jakiś taki mało męski) ani to, że jest inspirowany innym znanym zapachem (a ja tego bardzo nie lubię). A skoro pachnie „tak se”, to nie wiem, czy jest sens go w ogóle poznawać 🙂

    1. Perry Ellis to tania, amerykańska marka m.in. perfum głównie „inspirowanych”, choć mają też produkty bardziej autorskie. A co do „Red”, to imo można go sobie darować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s