Experiment Ep. 4 – Jubileuszowy

jubilationI powoli dotarliśmy do półmetku naszego testu, który przekraczamy razem z ostatnia próbką Amouage – Jubilation XXV for Men. O tym zapachu wiedziałem jedynie, że jest „bogaty” i to się potwierdziło, bo Jubilation to jeden z najbardziej złożonych zapachów jakie poznałem. Pachnie niezwykle, zmienia się, często zaskakując nosiciela czymś nowym. Całość kompozycji utrzymana jest w klimacie orientalnym (wedle klasyfikacji to orientalne – fougere) z całym jego przepychem, olbrzymią ilością przypraw, słodyczą. W przeciwieństwie do wielu innych pachnideł z tej kategorii Amouage jest mistrzowsko skonstruowany, harmonijny i wyważony. Nic się tu nie narzuca, nie przytłacza, nie dominuje – tak jakby każdy składnik miał do odegrania swoją rolę. To odczucia, ale właśnie takie wywołuje we mnie ten aromat – odbieram go w kolorze brązowym.

Sama kompozycja bardzo ładnie ewoluuje, aczkolwiek zamiast klasycznych trzech nut jest tu więcej akordów, które wraz z czasem dochodzą do głosu. Po początkowych przyprawach z wyraźną porzeczką, nadającą delikatnej słodyczy, następnie czułem coś do złudzenia przypominającego tytoń lub tabakę (nie ma ich w składzie),  były też drzewa (gwajak) i gęsty, balsamiczny klimat, a jakby tego jeszcze było mało mirra i kadzidło i…
Pojawił się problem. Wedle wszystkich opinii jakie przeczytałem na temat Jubilata, konfrontując swoje problemowe wrażenia z wrażeniami innych osób, jest on zapachem niezwykle trwałym. W takim razie dlaczego na mnie pachnie w porywach 6 godzin, a czuję go względnie intensywnie przez ok. 3? Nie znalazłem logicznego wytłumaczenia tego faktu. Próbka zdaje się być w porządku, od otwarcia projekcja jest na dobrym poziomie, tyle tylko że wszystko to dzieje się wciągu tych zaledwie 3-4 godzin i sprawia wrażenie, jakby ktoś te perfumy „przyspieszył”. Być może to kwestia chemii skóry, która nie zgrała z molekułami pachnidła? Nie wiem. Ponieważ jednak fakt jest faktem w zdecydowany sposób wpływa to na moją ocenę i postrzeganie tej wody.

Do ostatniej chwili miałem dylemat jak ocenić Jubilation? Świetna, klasyczna kompozycja dla mężczyzn, typowo wieczorowa, sącząca się bogactwem, które znika po 4-5 godzinach, nie gaśnie nagle ale wycisza się i rozpływa…
Oceńcie sami, z pewnością warto sięgnąć po te perfumy.

Kompozycja: 4(+)
Moc: 4(-)
 Trwałość: 3(-)
Flakon: 5
SOB: 3(+)

umysł: labdanum, kolendra, pomarańcza, dawana, kadzidło, czarna porzeczka
serce: miód, liść laurowy, cynamon, orchidea, róża, goździki, nasiona selera, drzewo gwajakowe
baza: paczula, oponaks, mirra, drzewo cedrowe z gór Atlas, piżmo, mech, ambra, drzewo aloesowe, nieśmiertelnik

PS. Miał być film reklamowy ale nie będzie, ponieważ „Ten film zawiera treść od partnera EMI, który zablokował go w twoim kraju na mocy praw autorskich”. Wielka jest moc praw autorskich, a zarazem niezwykle zachęcająca do piractwa. Jak każda wielka głupota.

Reklamy

7 comments

  1. No cóż, z jednej strony współczuję. Moja skóra zgrywa się ze wszystkimi dotąd poznanymi przeze mnie zapachami Amouage i dlatego bardzo lubię ich perfumy. To coś jakby były robione specjalnie dla mnie, choć to oczywiście duża przesada 😉 Ale miło kiedy ma się takie uczucie, że perfumy są zgrane nie tylko z nami ale i z chemią naszej skóry. A z drugiej strony, to patrząc na cenę, lepiej dla portfela, żeby się nie zgrywały aż tak dobrze 😉

    1. U mnie to jest zawsze spore „ryzyko” i niewiadoma, niemniej zarówno Lyric jak i Epic są trwałe. Jeśli perfumy Amuage ci pasują a w dodatku dobrze leżą, to tylko się cieszyć (i martwić zarazem) 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s