Ungaro ukazuje się po męsku

Spotkałem się wcześniej z wodą firmowaną logo Ungaro, choć nienosowo. Perfumy nie zwróciły mojej uwagi, nieco pochopnie (acz nie bez powodu) zakwalifikowałem je do grupy darzonej przez mnie nieszczególną atencją, mianowicie „świeżaków”. Do pewnego stopnia nie myliłem się, gdyż tak jest w rzeczywistości, to zapach lekki i świeży, jednak w kwestii samej kompozycji byłem w sporym błędzie.

Okazało się bowiem, że Apparition, to perfumy bardzo ładne i wbrew pozorom całkiem niebanalne. Ich główna linia zapachowa opiera się na połączeniu intensywnej woni mandarynki z dodatkami, które ładnie się układają tworząc dość zwartą i jednorodną całość. Mój nos wyczuwa delikatny pieprz oraz anyż, natomiast generalnie aromat jest raczej liniowy. Zapach jaki w ten sposób się komponuje jest słodki i ciepły, ale równocześnie świeży i jasny. Nie brakuje mu lekkości, a nawet odrobiny charakteru nadawanego przez cięższe i bardziej gęste składniki (anyż, lukrecja), a wszystko to naturalne i aromatyczne. Wrażenie jest bardzo pozytywne i radosne, równocześnie dość męskie, jak na ten rodzaj perfum (co w sumie rzadkie – tym bardziej się liczy).

Apparition_Homme_Emanuel_Ungaro_0

 Z pewnością kompozycja jest mocną stroną Ungaro. Niestety wady równoważą, a może nawet przeważają nad pozytywami kreowanymi przez wrażenia stricte olfaktoryczne. Jest to bowiem woda nietrwała i zwiewna, w  stopniu niemożliwym do zaakceptowania. Trzy, może cztery godziny przez jakie da się coś poczuć, to wynik który trudno uznać za zadowalający, w dodatku sama emisja pachnidła jest rachityczna i żeby coś dotarło do zmysłów, trzeba mocno nosem manewrować. Efektem tego jest niewyczuwalna baza (ok, przy ekwilibrystyce – rozmemłana nieco wetiweria, mydlana) i raczej nierozróżnialne poszczególne fazy rozwoju (?) zapachu. Jest nadzieja, że parametry użytkowe poprawiono w wersji Intense tego pachnidła, niemniej to niewielka pociecha.

Dobry pomysł na perfumy, dobre wykonanie w kwestii kompozycji i niestety fatalne w innych, nie mniej ważnych aspektach. Ale z pewnością warto powąchać.

Kompozycja: 4
Moc: 2
Trwałość: 2
Flakon: 4(+)
SOB: 3 

Nuty:
umysł: rabarbar, mandarynka, anyż
serce: herbata, pieprz
baza: lukrecja, wetiweria

Advertisements

2 comments

  1. Avon miał także przez pewien czas wody sygnowane przez Ungaro, jednak zostały wycofane – nie wiem czy słabo się sprzedawały (były dosyć drogie), czy jakieś kontrakty wygasły, kto to wie. Jednak zapach był naprawdę niesamowity, żal żal żal 😉

    1. Tak, pamiętam. Nie znam przyczyn, ale wypromowanie dobrej kompozycji przez dużą sieć nie powinno być problemem. Być może to kwestia cen była, więc?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s