intymnie

intiPerfumy sygnowane nazwiskami znanych gwiazd i celebrytów mają jasno określoną funkcję, niekoniecznie zgodną z tym, czego oczekujemy od dobrych pachnideł. Rolę tę, najtrafniej określa chyba słowo „prestiż”, bo niezwykle elegancko jest wypuścić linię zapachów pod własnym nazwiskiem, prawda? Niekoniecznie nawet chodzi o zysk, ale sam fakt że w dobrym tonie jest to zrobić osiągnąwszy już pewien poziom społeczny i towarzyski. Niektórzy idą o krok dalej i ich produkty znajdują stałe miejsce na rynku, pojawiają się kolejne i następne. Para David i Victoria Beckham należy właśnie do tej grupy. Ich perfumeryjny debiut miał miejsce w 2006r i od tego czasu z różnym skutkiem, dosyć regularnie na olfaktoryczne wody wypuszczane są zarówno pełnoprawne kompozycje jak i flankery wcześniejszych.

Intimately Men to debiut sprzed 7 lat i to debiut całkiem udany. Perfumy klasycznie skomponowane, rozwijają się przechodząc powoli wszystkie fazy, w których dzieją się całkiem ciekawe rzeczy. Woń rozpoczyna natarcie uderzając w nos stosunkowo wyszczerbionym ostrzem cytrusowo-kardamonowym, przyjemnym aczkolwiek wtórnym. O sile kompozycji w moim odczuciu decydują druga i trzecia nuta, czyli fiołkowo-przyprawowe serce, a następnie subtelnie drzewna (sandałowiec) baza z lekka nawet przyprószona pudrem. Wszystko to bardzo wyważone, stonowane i niezwykle komfortowe. Intimately to wręcz idealny przykład wody typu casual, konkretnie „codziennik” na chłodniejsze dni. Jest słodko, męsko i rzeczywiście – intymnie. Nie sposób uciec od odpowiedzi na zarzut/pytanie, które nasuwa się samo, na ile jest to kopia a na ile inspiracja znanym klasykiem – Gucci pour homme, do którego zapachowo nawiązuje? Podobieństwo (szczególnie w bazie) jest widoczne, aczkolwiek nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że to klon. Ba! Nawet inspiracja wydaje się być słowem na wyrost, gdyż twórca traktuje pierwowzór raczej luźno, Beckham jest zapachem zdecydowanie lżejszym w odbiorze i jednak dość różnym (więc wersją „light” gutka także nie odważyłbym się go określić). Sam aromat jest ładny i oferuje przede wszystkim komfort na każdą okazję.

Sporą wadą (nie tylko tego ale większości, szczególnie pierwszych zapachów Beckham) są niewystarczające parametry użytkowe wody. Co prawda trwałość można jeszcze wydłużyć poprzez zlanie się nią od stóp do głów (jest relatywnie tania) i uzyskać te 6-7h na skórze, ale jej ulotność pozostawia więcej niż wiele do życzenia – perfumy stają się intymne zdecydowanie zbyt szybko i niewiele na to można poradzić.
Nosi mi się te perfumy bardzo przyjemnie, spokojnie i cicho. Mimo, że niczym nie zaskakują, to uważam je za udane i ciekawe i z czystym sumieniem mogę polecić, szczególnie że cena jest bardzo niska.

Kompozycja: 4(+)
Moc: 2(+)
Trwałość: 3(+)
Flakon: 4
SOB: 4

Nuty umysł: bergamotka, grapefruit, kardamon, serce: fiołki, gałka muszkatołowa, anyżek gwiaździsty, baza: drzewo sandałowe, paczula, ambra

to coś udaje advert…

Advertisements

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s