euforia wywołana wciąganiem majeranku na stojaka

CK-Euphoria_for_Men_posterNie mogę o sobie powiedzieć, że zaliczam się do fanów marki Calvin Klein. Większość pachnideł tego brandu, z którymi miałem styczność prezentuje bardzo słaby poziom perfumiarski – są syntetyczne, wtórne i najczęściej nijakie. Oczywiście zdarzają się wyjątki ale dotyczą raczej historii w działalności marki niż stanu obecnego – ten jest zwyczajnie kiepski.
Z pewnością testowana Euphoria Men mojej opinii nie zmieni, przeciwnie wąchając tego rodzaju wynalazki, upewniam się w przekonaniu, które streścić można mało pasującym tu, ale ładnym cytatem, który pozwolę sobie przytoczyć: „z wilka wilk, z nędzy nędza, z krwi krew”. Poetycko? Może ale wierzcie, że dobrze oddaje sens.

Kompozycja, to raczej jednolity konstrukt oparty na niby świeżym miksie, w którym dominuje aromat imbiru wymieszanego z resztą towarzystwa, przy czym zlewa się w jedno więc trudno o jakieś wyróżnienia. Brakuje harmonii, wszystko się skleja, układ nut jest zaburzony a początkowa świeżość szybko zamienia się w coś na delikatne, bo nie bezpośrednie podobieństwo mydlinek. Pachnie trochę jak zleżała woda, w której ktoś wymoczył kilka pachnących choć nieszczególnie orzeźwiających składników, dodał cukru, odcedził i podtykając słoik za płynem pod nos z radością w sercu rzekł: „wąchaj” – fuj! Dokładnie tak (czyli marnie, nijak, wtórnie) „pachnie” większość asortymentu, który spotkacie na półkach sklepów na De czy eS.

Wionieje to to całe 3 godziny, żeby poczuć trzeba się oddać 2-u tygodniowym medytacjom kartezjańskim, aby w końcu radośnie wykrzyknąć „Tak! Tak! Czuję to!”.

Euphoria, to perfumy dla każdego, czyliż dla nikogo. Okropnie sztuczne, mdłe i nieciekawe. W zasadzie wzorowy przykład na to, jak męskich pachnideł robić się nie powinno. I do tego ta nazwa i reklamy w euforycznym stylu – „nie no panowie szlachta – nie róbmy jaj!” – ciśnie się na usta. Szczerze mówiąc więcej euforiii wywołuje we mnie wcieranie majeranku w pępek niż wąchanie tego olfaktorycznego cudu.
Jeśli macie jakieś nadmiarowe pieniądze, które chcecie przepuścić a nie bardzo wiecie na co – kupcie sobie tego klajna – strata 100%.

Kompozycja: 2
Moc: 2(+)
Trwałość: 2(-)
Flakon: 3
SOB: 2(-)

Nuty
umysł- pieprz, imbir, Sudachi,
serce – bazylia, cedr, szałwia,
baza- paczula, sekwoja, ambra, zamsz.

Spot, jakkolwiek banalny, to mógłby mieć pewien pozytywny wydźwięk, gdyby tylko korespondował z nim sam zapach. Tymczasem zapach nie koresponduje nawet sam ze sobą.
http://www.youtube.com/watch?v=WDlr6anNQfQ

Reklamy

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s