Klasyk. Że hej!

david-beckham-classic-fragrance-2Może kiedyś przyjdzie taki dzień, że sięgając po zapach sygnowany logo „Beckham”, głęboko się zaciągnę (nie, nie jointem) i tchu w piersiach braknie by objąć piękno kompozycji, która zatańczy w nosie? Póki co, każdorazowe spotkanie z perfumami znanego ex-piłkarza wywołuje jedynie grymas na twarzy.

W nazwie magiczne słowo „Classic” sugeruje, że to perfumy dla dojrzałego mężczyzny, o ukształtowanym charakterze, który wie czego chce, a życie przestało dla niego być już tylko wiecznym podrywem i obiadami u mamy. Więc co tu robi słodkie, „klubowe” otwarcie, o mocno syntetycznym charakterze, przywołujące raczej skojarzenia z dzieciakiem na wagarach niż facetem?
Licho wie. Być może sam David ma inną wizję męskości niż się powszechnie uważa tudzież wpisuje się w nurt swobodnej zabawy, a patrząc na jego image nie trudno o takie wnioski (wieczny chłopiec). Jakkolwiek jest – zupełne się to nie klei. Później następuje „rozmemłanie”, czyli początkowy niby drinkowy akord przechodzi w coś odrobinę bardziej chropowatego, co wytraca impet i kompletnie mi się nie podoba. Muszkat ? Cyprys ?? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… Chyba najbardziej uwydatniona jest mięta. Stosunkowo najprzyjemniejszą  z kolei jest ostatnia faza perfum, która na myśl uparcie przywodziła mi woń jakowegoś kwiatka, niestety – zabijcie – nie potrafię zlokalizować w umyśle jakiego. Pojedyncza, przeciągła, słodka (jak cały zapach) nutka, płaska i przyjemna z początku – męcząca zaś po dłuższej chwili. I tak jednak dla mego nosa najznośniejsza z (marnej) całości. A nie nie, to nie o tym zapachu przecie! Takim wyróżniającym ci on, że aż zlał mi się z innym (Just Diffrent od HB, o którym następnym razem). W praktyce baza Beckhama to bardzo ciche ambrowo-cedrowe zejście, na tyle niewyraźne, że trudno je w ogóle dostrzec.

David Beckham Classic to kiepskie perfumy, za to doskonale wpisują się w portfolio piłkarza, który uparcie podążą swoją ścieżką. Przeciętnie, bez wyrazu, nieszczególnie intensywnie (6-7h całkowitej i słabowitej projekcji), wtórnie i bezpiecznie, aż do krańcowej nudy. Jakość mizerna, target niedoprecyzowany a temat zwyczajnie błędnie przedstawiony. Nie polecam.

Kompozycja: 3(-)
Moc: 3(-)
Trwałość: 3
Flakon: 4
SOB: 3(-)

Nuty:
umysł: gin, limetka, galbanum,
serce: cyprys, gałka muszkatołowa, mięta,
baza: cedr, wetyweria, ambra.

Spot? No właściwie sam w sobie poprawny, cóż z tego jednak skoro nijak się ma do zapachu?

Advertisements

4 comments

  1. Kilka razy pisałem, że jeśli chodzi o tańsze zapachy to wody Beckhama są dobre. Niestety od tamtego czasu wypuszcza (dość częsta) gnioty psujące tą opinię. Classic, Urban Homme, The Essence, Instinct Sport to zapachy dużo słabsze od poprzedników. Aż boje się jakie będą następne.

  2. Te perfumy to jakieś nieporozumienie…nazywaja się fajnie, flakon wygląda cudnie zaś całość pachnie dziecinnie. Sory na mnie akurat otwarcie jest ciekawe i męskie 🙂 Niestety tylko przez minutę 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s