Świeże spotkanie w CK

efCalvin Klein, to taki perfumowy mr plastic-fantastic, zapachy tej marki to często syntetyczne, cytrusowe „świeżaki” dla wdzięcznych małolatów. Cieszy, więc kiedy spotkanie z CK wywołuje odmienne odczucia.
Nie znam podstawowej wersji Encounter (póki co), więc do testu wersji Fresh podszedłem z jednej strony bez oczekiwań, z drugiej jednak z pewnym bagażem niezbyt pozytywnych doświadczeń wyniesionych z wcześniejszych spotkań z pachnidłami wspomnianej marki. I w sumie zostałem miło zaskoczony, bo mimo że Encounter Fresh należy do grupy zapachów, których nie lubię i nigdy nie noszę (cytrusowe świeżynki), to tym razem mr Klein sprezentował nam bardzo przyzwoite perfumy.

Kompozycja opowiada bajkę krótką i treściwą ale dla nosa niezwykle miłą. Mamy więc rzeczywiście ożywcze otwarcie, w którym według nut musuje mohito, a wedle opinii mojego nosa to intensywna limonka z miętą dosłodzone subtelnie czymś. Bardzo świeżo i energetycznie to pachnie, równocześnie stanowiąc motyw przewodni całej kompozycji. Nie jest przesadnie słodkie i ma taki fajny kwaskowy vibe (purystów polonistów błagam klęcząc na grochu rdzennie polskim o wybaczycielstwo tych ohydnych angielszczyzmów) – jak mawiają dziś seniorzy. W swoim serduszku pachnidło dosładza rum a równocześnie pewnej takiej szorstkości dodaje duet lawendy i kardamonu, ale niezbyt wiele, bo schowany on w tle. Zejście z kolei niekoniecznie próbuje podążać w stronę drzewną. A niekoniecznie, bo jest już na tyle słabo wyczuwalne, że w praktyce niczemu ten zabieg z paczulą i sandałowcem nie służy, choć na skórze snuje się. Niemniej jest miło, nie za słodziutko i orzeźwiająco przez większość czasu.limonka-woda

Nacieszymy się owym aromatem względnie długo, bo przy trwałości na poziomie 6-7 godzin, trzeba się będzie co prawda dopsikać, ale nie to jest problemem, a emisja woni która nie szokuje co prawda, także nie zawodzi lekce mówiąc. Nie są to jednak wady bardzo dotkliwe – współcześnie w tej grupie zapachowej, te parametry mieszczą się (niestety) w ramach „standardu”. Na upalne lato nie tylko dla młodszego pana (czy pani) – „spotkanie” spełni swoje zadanie i odnajdzie się w roli nienachalnego antypotowego ożeźwiennika .

Mimo moich początkowych uprzedzeń o Encounter Fresh nie mogę wyrażać się źle, bo by to nieuczciwym było. To dobre perfumy, świeże o ładnym, a nawet ciekawym bukiecie zapachowym. I jakkolwiek nie są w „moim typie”, to należy docenić ich naturalne brzmienie, nieźle zbalansowaną kompozycję i tę szczyptę inwencji, którą tym razem firma CK się wykazała. Gdybym miał wydać ocenę podsumowującą, to było by to mocne 4.

Kompozycja: 4
Moc: 3(-)
Trwałość: 4(-)
Flakon: 3(+)
SOB: 3(+)

Głowa: bergamotka, mojito,
Serce: kardamon, rum, lawenda,
Baza: labdanum, paczula, drzewo sandałowe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s