Intensywny Milion baksów

Paco-Rabanne-1-Million-Intense-2013-Mat-GordonPewnie wiekszość z was zna przebój ostatnich lat Paco Rabanne 1 Million. Pachnidło wypuszczone na rynek w 2008r wywołało na nim spore zamieszanie, zapoczątkowując nawet pewien nowy (aczkolwiek w niczym odkrywczy) trend. Swoją prostą, dosadną, wręcz chamską kompozcyją stanęło w silnej opozycji do dominującego nurtu zapachów grzecznych, spokojnych i cichych – na każdą okazję. Nie, żeby milion był jakimś szczególnie rozbrykanym kucykiem, jednakże jego ulipkowa słodycz w połączeniu z olbrzymią mocą i długotrwałą projekcją została na tyle dobrze przyjęta przez konsumentów, że wkrótce w ślady Paco poszło wiele innych firm, z lepszym lub gorszym skutkiem wypuszczających swoje wersje, klubowych perfum “Paco-like”.

Po pięciu latach od premiery, w tym roku Paco Rabanne zdecydował się na odświeżenie swojego hitu kreując nowy zapach – opisywany właśnież 1 Million Intense. Pierwotnej wersji nie byłbym w stanie używać, mimo że sam aromat jest przyjemny, to w dłuższej perspektywie staje się męczący, a wkońcu nie do zniesienia, te klikanaście godzin z milionem, to po prostu za dużo. Nużąca jest sama kompozycja – bardzo słodki monolit, niezmiennie trwający na skórze i zagłuszający wszystko w promieniu kilku metrów. Przesadzona jest projekcja – owszem lubię jak pachnie, nawet ogon to świetny pomysł na wyjście do klubu, problem w tym, że ludzie używają miliona jako casualowca, czyli zapachu codziennego, a to po prostu pomyłka. W codzinnym życiu przekłada się to na przyduszanie otoczenia w pracy, tramwaju – wszędzie.
Próbka nowej wersji, która pojawiła się niedawno wraz z wieloma innymi, wzbudziła pewne zaciekawienie moje takie, ale nie wywołała wiekszych emocji. Mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać, więc ze spokojem podszedłem do testowania.

Przede wszystkim Paco zmienił nieco “parametry technczne” wody – paradoksalnie, mimo że pachnidło określone jest przez słowo “Intense” – pachnie spokojniej i nie jest tak ekspansywne jak protoplasta. Projekcja jest dobra, może nawet nieco więcej ale aromat nie razi z taką mocą jak poprzednik. To wciąż są bardzo wyjściowe perfumy, ale wydaje się że stonowanie ich charakteru wyszło na dobre kompozycji, którą można teraz ubrać np na randkę bez obawy, że udusimy parnerkę (partnera), choć z drugiej strony różne sa preferencje 😉 Trwałość pozostała na bardzo dobrym – ponad 12 godzinnym – poziomie. Niezbyt wiele zmieniło się w kwestii samej woni. Owszem, czuć różnicę, ale wydaje się, że firma raczej poprzestawiała w szyku poszczególne składniki, niż zdecydowała się na istotne zmiany. Podobnie jak wcześniej mamy do czynienia z intensywnie żółtym, jasnym, wesołym i pozytywnym monolitem, gęsto wypełnionym słodkościami – owocami (mandarynka, neroli), kremem (delikatnie pudrowy korzeń irysa) i wyraźnie wyczuwalnym aromatem miodu. To co najlepsze przychodzi wraz z ostatnią fazą zapachu – baza jest przytulna, ciepła i otulająca aksamitnym drzewem sandałowym, gdyby Intense pachniał tak od początku – wiele by zyskał.

miel

Zapach jest bardzo charakterystyczny, choć – i to znowu swego rodzaju paradoks – pachnie w sposób zupełnie pozbawiony oryginalności, nie wnoszący kompletnie nic nowego, a mimo to raz powąchawszy 1 Million, trudno go zapomnieć. To chyba kolejny wielki sukces producenta – jak ze skrajnie “oblatanych” motywów zrobić coś, co wszyscy będą rozpoznawać, kojarzyć, a nawet kopiować?! Przyznam też, że wersja intense ma odrobinę więcej szyku i klasy, niż podstawowa, choć zdaje mi się, że w wypadku tej akurat kompozycji są to mocno umowne określenia, po prostu milion nigdy nie był zapachem przesadnie eleganckim. Użyję więc określenia, które wydaje mi się najbliższe prawdy, a mianowcież PR Million Intense pachnie po prostu ciekawiej (no i nie jest tak męczący jak protoplasta). Warto także zauważyć, że pod względem charakteru woń stała się jeszcze bardziej uniseksualna niż poprzednik, w zasadzie spokojnie mogą jej uzywać panie bez obaw o dziwną reakcję otoczenia. Te perfumy pachną tak słodko, że na kobiecie będą bardzo kobiece, na facecie po prostu słodkie. Idealnie wyważony uniseks. Do produktu z pewnością przyciąga też bardzo pozytywna i radosna aura, którą wytwarza kompozycja, no i pewien rodzaj luksusu, który obecny jest w PR produktu.

Paco Rabanne 1 Million Intense, to bardzo przyzwoite perfumy. Aromat jest ładny, parametry doskonałe, cena nie odstrasza. Wady, to wtórność, płaska i jednowymiarowa kompozycja, i fakt że pachnie tak co drugi dżentelmen w dresie – łatwo paść ofiarą własnego sukcesu. Niemniej, jesli to wam nie przeszkadza, to można powąchać.

Kompozycja: 3(+)
Moc: 4(+)
Trwałość: 5
Flakon: 3(-)
SOB: 3(+)

Nuty: Umysł: mandarynka, kardamon, pieprz, szafran,
Serce: róża, neroli, cynamon,
Baza: skóra, korzeń irysa, paczula, drzewo sandałowe.

PS. Flakon pozostał tandetny jak poprzednio. Trochę szkoda, do wcześniejszej kompozycji „pasował”, do tej można było nieco przy nim pomajstrować.

Spot? Dajcie spokój… jakiś metroseksualny pan, jakaś pani, na pierwszym planie muzyka, która sprawia wrażenie jakby była głównym bohaterem. Patrząc na takich wychudzonych, dziwnie wystrzyżonych i moderno-ubranych dżentelmenów, zawsze kołata mi się myśl, kto tu kogo będzie kochał? ;P

Reklamy

6 comments

  1. „fakt że pachnie tak co drugi dżentelmen w dresie” – nie, dla dżentelmena w dresie ten zapach będzie po prostu za słodki, a może nawet babski, stąd taki mężczyzna będzie wolał spryskać się już prędzej Hugo Bossem. Nie wiem, z jakim towarzystwem się zadajesz. A ostatni epitet recenzji to już w ogóle porażka. Fakt, że w dzisiejszych czasach trudno o odpowiedni model męskości, jednak Ty z takimi wypowiedziami również się do niego nie zaliczasz. Od kiedy męskość składa się z arogancji, egoizmu i powierzchownego krytykowania cudzego wyglądu? I jak się mają te wywody do recenzji zapachu? Co mądrzejsze kobiety mają już dość takich bufonów. Btw, czy perfumki to odpowiednie hobby dla takiego macho jak Ty?

    1. No nareszcie! Tradycji stało się za dość 🙂 Każdy blog musi mieć jakąś dziwną personę ze swpecyficznym usposobieniem i roszczeniami. No i proszę – jakaś klasyczna feminka z pretensjami do całego świata 🙂 WItaj na blogu 🙂

      1. Od kiedy zwracanie uwagi na obrażanie innych jest specyficzne? Podkreślam takie sprawy, ponieważ blog jest prowadzony w miarę solidnie, czuć tutaj pasję, a takie wywody po prostu nie przystają i zaniżają poziom. Projekcja własnych kompleksów zamaskowanych arogancją, nic więcej. Mało profesjonalne i zbyteczne. I nie na temat. Co do samego zapachu, to jest bardzo ładny, ale zdecydowanie nie dla gentlemenów w dresie, zwłaszcza że trochę wyżej piszesz, że tego zapachu mogłyby używać panie. Ta recenzja jest chaotyczna i niespójna. Ten portal nie umywa się do blogów prowadzonych przez fqjciora i piratha i nigdy się nie będzie umywał, i to akurat nie tylko moje zdanie. Ale ważne, że ktoś się stara i próbuje, zamiast siedzieć na kanapie przed tv.

        1. Od kiedy się nie rozumie na co zwraca uwagę się 🙂 Parafrazując – od kiedy wyśmiewanie trendów czy mody jest obraźliwe (i dla kogo)? Takie wywody wynikają z myśli, które wynikają z przemyśleń, wrażeń i doświadczeń związanych z tematem danego zapachu. A poza tym to są moje i niczego nie zaniżają, bo jako osobowiec niski, zakompleksiony, bojący się kobiet, zapewne z małym penisem oraz iloczynem nieprzystającym do okoliczności mogę się w ten jakże chamski, a nie inny sposób uzewnętrzniać, nieprawdaż? :))
          Panie mogłyby używać, bo jest tak słodki jak miodek, a panie lubią słodycze (z reguły), co nie szkodzi, żeby poprzez swoją chamską i bezczelną projekcję, wręcz ordynarność krzykliwą jakowąś nie pasował do panów w dresie – pasuje, a jakże! Ino złoty łańcuch (krowi) i będzie doskonałym uzupełnieniem wizażu 🙂
          Ten portal, nie umywa się nie tylko do wymienionych przez Cię blogów ale także do wielu innych nawet! Mam wymieniać? E, a po co? W sumie to mi kalafiorem lotto, czy się będzie umywał czy nie, bo nie taki jest jego zamysł 🙂 W kwestiach umywania masz kilka innych równie ciekawych blogów, które wprost walczą o to, by być dobrze umytymi. I te Ci szczególnie Pannico urocza i feminko przemiła polecam. Rzekłem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s