Oudh Al Misk

miskI kolejne spotkanie z perfumami Rasasi, co prawda zapowiadany (wielokrotnie) tekst o marce wciąż nie powstał (mimo konceptu), to jednak same pachnidła tejże opisuję, a jakże, bo i są tego warte! Przedstawiam wam Oudh Al Misk.

Wbrew nazwie, nie jest to zapach, w którym dominuje znany z innych kompozycji Rasasi, a bardzo popularny na wschodzie – oud. W zasadzie nazwa jest myląca, gdyż ten składnik w ogóle tu nie występuje, być może wyraża ona coś innego, czego niestety my językiem arabskim władający za słabo – nie pojmujemy, a co jest równie proste w przekazie jak “woda toaletowa na dzień” – kto wie?
Kompozycja z jednej strony bogata w przeróżne ingrediencje jak przystało na orient, z drugiej zaskakująco powściągliwa w wyrazie, schlebiająca raczej naszym zachodnim gustom, bardzo sprawnie łączy dwa kręgi kulturowe – myślę, że bez problemu znajdzie miejsce praktycznie rzecz biorąc na półce każdego, kto lubi wąchać.
Mój odbiór Al Misk jest dość “całościowy”, nie wyczuwam tu wyrazistych przejść pomiędzy nutami, ale płynną, subtelnie rozwijającą się aurę, którą w głównej mierze tworzy słodkawy, ziołowo-leśny akord z wyraźnie wyczuwalnym galbanum. Pierwotne wrażenie wąchania zielonych, lekko przysuszonych gałązek drzewa iglastego szybko ustępuje, a zastępuje je ziołowo-drzewna ale wyjątkowo jasna i pozytywna w swojej emanacji woń, której nie potrafię dobrze uchwycić w słowa, ot umyka mi podobnie jak i poszczególne ingrediencje, z których się składa. igliwie
Jak wspomniałem aromat ma raczej liniowy charakter wraz z czasem jedynie mocniej osadza się na skórze, powoli sunąc w stronę zwiewnej, drzewnej bazy, co jest o tyle ciekawe że w zasadzie ma on bardzo lekki charakter w ogóle. Mimo, że to de facto uniseks, to nie ma z tym problemu, brak jest bowiem “przechyłów” w którąkolwiek ze stron, bo i stron nie ma tu wcale. Takie ujęcie perfum uniseks uważam za najwartościowsze.
Pachnidło jest wybitnie transparentne – nie narzuca się w żaden sposób otoczeniu, spaja ze skórą nosiciela, tworząc subtelny woal zapachu wokół niego, czyni to w sposób bardzo szykowny i z klasą. Po kilku godzinach od skropienia miałem problem z odpowiedzią na fundamentalne dla perfumoholika pytanie “czy pachnę?”, bo to co odbierały moje zmysły było bardziej pewnym klimatem niż stricte wonią i początkowo wywoływało to spory dysonans w mym żądnym wrażeń wonnych – umyśle. Z zawieszenia i rozchwiania owego wyrwały pytania kolegów niespodziewane, pt. “co to za zapach, który nosisz”? Pachnie od rana do wieczora, choć projekcja jest umiarkowana, co wraz z rodzajem kompozycji sytuuje arabską wodę  w kategorii perfum codziennych po polsku albo sensowniej, choć i mniej poprawnie – casual.

Oudh Al Misk to perfumy, których ostatnio używam najczęściej i najchętniej. Poprawiają mi humor, dodają przyjemnego, eleganckiego szyku – noszą się komfortowo i lekko. Pachnidło może nie wyróżnia ani nie zaskakuje ale jest po prostu dobre, to co ma robić robi jak trzeba. Gdybym miał je syntetycznie podsumować – powiedziałbym, że to idealny casual, na każdy dzień, na każdą okazję, do swobodnego stroju, do pracy i po niej. Polecam.

Kompozycja: 4(+)
Moc: 3(+)
Trwałość: 5(-)
Flakon: 3(-)
SOB: 4(+)

Nuty:
Umysł: bergamotka, galbanum, grejpfrut,
Serce: szałwia, geranium, jaśmin,
Baza: ambra, drzewo sandałowe, wetiweria, piżmo, paczuli, cedr.

PS. Flakon jest bardzo prosty i nie zasługuje na ciepłe słowa, natomiast świetnie działa atomizer dobrze dozując chmurki. Osobną kwestią jest cena perfum – rewelacyjna, stosunek jakość/cena – to po prostu mistrzostwo świata (można je nabyć już za… niecałe 50 zł).

Advertisements

6 comments

    1. Pisanie o samym bukiecie zapachowym nie jest łatwe, można używać porównań gastronomicznych albo przelewaćna papier swoje odczucia w formie wizji ale to i tak niewiele mówi o samym zapachu. Czasem więc wolę być w tym względzie powściągliwy, bo i tak najlepiej jest powąchać samemu, z reguły odbiór znacznie różni się od wyobrażeń wyrobionych na podstawie opisu.

  1. Przeczytałem cały twój tekst i się nie dowiedziałem jak pachnie.
    Więc po co ta recenzja żeby się dowiedzieć że pachnie całościowo?
    Co mi ma to powiedzieć o powyższej wodzie?

    1. „słodkawy, ziołowo-leśny akord z wyraźnie wyczuwalnym galbanum. Pierwotne wrażenie wąchania zielonych, lekko przysuszonych gałązek drzewa iglastego szybko ustępuje, a zastepuje je ziołowo-drzewna ale wyjątkowo jasna i pozytywna w swojej emanacji woń”

      pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s