made to measure, made to cheat

gutek
Za wikipedią: “Made to measure – typically refers to clothing that is sewn from a standard-sized base pattern”, no właśnie standardowy krój, wzorzec… wszystkiego. niczego.
Gucci to bardzo dziwna marka. Ma w swoim perfumeryjnym portfolio kilka pachnideł szczególnych, które zapisały się w annałach historii – Gucci pour homme, Gucci pour homme II, Envy, Rush – mogą się podobać lub nie ale niewątpliwie mają charakter, to „coś” co wyróżnia z tłumu. Co zaskakujące nie są one już dostępne w oficjalnej sprzedaży, choć gdy się zastanowić jest w tym pewna przewrotna logika. Jak bowiem postawić obok siebie na jednej półce np. Gutka pierwszego i takiego Guilty? Zadziwia konsekwencja z jaką brand uczestniczy w narzuconym sobie wyścigu, w którym dąży do zdobycia lauru w kategorii najbardziej kiczowatego, marnego i nudnego zapachu, jaki można stworzyć. Co warto zauważyć Gucci wykazuje tu ewolucyjny postęp i stałą poprawę osiągów, gdyż jego perfumy są coraz gorsze, tzn. „lepsze” w tym zakresie – zbliżają się do olfaktorycznego ideału antyzapachu. Mam nieodparte wrażenie, że po sięgnięciu dna, jakim był Guilty, marka nie spoczęła w swoich staraniach by sięgnąć absolutu ale postanowiła owe dno pogłębić, mocno ryjąc w mule, gdyż opisywane Made to Measure, to kolejne perfumy które przekraczają granice zapachowej tandety.
Zadziwiające, jak do autentycznie pięknego flakonu, otoczonego silną aurą nachalnego marketingu, wlać można coś, co nie powinno stać obok PERFUM z biedronki, gdyż mogło by je obrazić swoim “bukietem” i jego “głębią”. Made to Measure pachnie ordynarnie, podle, wulgarnie. Pachnie tak, jak nie powinny pachnieć żadne perfumy, nawet te słabe i bez ambicji, to zlepek motywów, woni i konceptów, które odnaleźć można wszędzie i nigdzie – we współczesnych wodach toaletowych, w łazienkowych odświeżaczach powietrza i samochodowych “choinkach” także. Trudno nawet charakteryzować samą kompozycję, bo jako taka w zasadzie ona nie występuje – jest słodko, banalnie, nijak – trochę owocowo, trochę cytrusowo, trochę przyprawowo, niby świeżo a niezupełnie, jakby na każdą okazję a w gruncie rzeczy na żadną – dla chłopca i dla mężczyzny, do pracy i na randkę, a konkretnie nigdzie, po prostu made to measure, made to cheat. Bardzo sztuczne i syntetyczne to pachnidło, niektóre wspomniane odświeżacze mają więcej polotu i bardziej rozbudowane bukiety. Kąpiąc się wczoraj miałem okazję użyć żelu do mycia Yves Rocher o zapachu pistacjowo-kakaowym – miażdżył gutka w każdym dosłownie aspekcie, a przecież to chemia gospodacza, coś do spłukiwania ciała z nieczystości… Czułem się zażenowany i zrobiony w przysłowiowego konia.
Fatalna, anemiczna projekcja ale całkiem przyzoita trwałość (po co?), nienaturalne, syntetyczne brzmienie i piękny flakon, to nie jest wizja sprzeczności w obrębie konceptu, to obraz porażki i upadku. Dalsze podążanie tą drogą sam nie wiem dokąd prowadzi ale jedno wiem na pewno – za nic w świecie nie chciałbym się tam znaleźć i wam także tego nie życzę.

Kompozycja: 1(+)mina
Moc: 2(+)
Trwałość: 4
Flakon: 5
SOB: 1(+)

Nuty:
umysł: kalabryjska bergamotka, kwiat tunezyjskiej pomarańczy, francuska lawenda, nasiona anyżu,
serce: gałka muszkatołowa ze Sri Lanki, lilia wodna, owoc jałowca, śliwka i cynamon,
baza: cistus labdanum, paczula, nuta skórzana, nuta bursztynowa.

Zwróćcie uwagę na opis nut – w perfumach nie ma oczywiście nic z tego co wymieniono, ale sam sposób opisu jest przykładem komplementarnego marketingu – wszystko tu jest piękne i luksusowe, poza właściwym produktem, który reprezentuje poziom poniżej La Rive.

PS. Od dziś perfumy wyróżniające się w kategoriach tandeta, banał, fatalna jakość będą premiowane wyróżnieniem w postaci widocznej obok miny. Zakup tego wynalazku jest bowiem jak intymne spotkanie ze wspomnianą.

Na spot wydano chyba sporo pieniędzy, bo jest plastycznie i profesjonalnie zrobiony. Szkoda, że nie ma żadnej łączności pomiędzy nim a perfumami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s