esencja małoleśna

Cartier-Eau-de-Cartier-Essence-de-Bois-1Cartier wydał na świat kilka świetnych perfum zarówno męskich jak i damskich. To generalnie interesująca marka, kojarząca się (przynajmniej mi) z pewnym poziomem, poniżej którego nie schodzi. A jednak, wpadki zdarzają się każdemu, a opisywany właśnie Eau de Cartier Essence de Bois, to zapach słaby i nijaki, który jest tego smutnym przykładem.

Kompozycja uniseks sugeruje, że pachnidło przeznaczone jest dla wszystkich i w przypadku esencji “de bła”, nie jest to do końca prawdą, gdyż i owszem, nosić je co prawda może każdy ale zdecydowanie bardziej pasują kobiecie niż facetowi – są bardzo zwiewne, ulotne, słodkie i podkreślają raczej delikatną stronę naszej natury – mówiąc wprost pachną kobieco. Jesli przebreniemy przez tę pierwszą przeszkodę Cartier uraczy nas dosyć banalnym otwarciem, aczkolwiek przyjemnym, w którym spłaszczone i pozbawione energii yuzu, zdominowane przez liść fiołka mówi heloł i szybko znika. Lawendowe serce takim jest głównie z nazwy, to przede wszystkim słodkie, fiołkowe rozwinięcie, z przemykającymi w tle drzewkami, co ciekawe według spisu nut, nie ma tu żadnej części drzewiastej (poza agarem pozostającym chyba w sferze konceptu), a mimo to drzewny klimat jest wyraźnie obecny do samego (prawie) końca. To co jeszcze w nosie kręci, to jakoweś specyficzne połączenie tego drewienkowego klimatu z akordem wilgotym, jakby wodnistym i szczerze mówiąc nie wzbogaca to bukietu, to dodaje aromatycznego i świeżego brzmienia. Zapewne o tym motywie myślał twórca umieszczając w nazwie perfum słowo „Eau„. Wspomniany koniec następuje szybko, bo po 5 godzinach efemeryczna smuga zapachu na skórze pozostaje już tylko wspomnieniem, z wyjątkiem może anemicznego i mydlanego piżma, które wyczuć się – przy odrobinie ćwiczeń fizycznych – daje. A wszystko to przy kiepskiej emisji woni dla obowiązku, bo zapewne się domyśliliście – dodam. Czy ciecz ma naturalne brzmienie? Nie jestem przekonany, co prawda chemią nieorganiczną po nozdrzach nie daje ale równie daleko jest, by na tak postawione pytanie odpowiedzieć twierdząco.

Nie wiem na czym polega tytułowa “esencjonalność” wonii, nie jest ona ani wyraźna ani intensywna, nie ma też eterycznego ducha który mógłby wyrażać drzewne wnętrze. Pachnie przyjemnie ale miałko i bez polotu. Z całości najlepiej prezentuje sie flakon ale znowu, to już było i jest powielone po raz enty.
Na Eau de Cartier Essence de Bois nie warto tracić czasu.

Kompozycja: 3(-)
Moc: 2(+)
Trwałość: 3(-)
Flakon: 4(+)
SOB: 2(+)

Nuty:
umysł: bergamotka, yuzu, liść fiołka,
serce: lawenda, fiołek,
baza: paczula, agar, ambra, piżmo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s