Eksperyment – wnioski końcówkowe

Drugie doświadczenie z serii „Eksperyment” za nami, czas więc na podsumowanie. Ponieważ na podstawie tak niewielkiej ilości próbek trudno wyciągać szersze wnioski o perfumach konkretnej marki, w tym względzie ograniczę się więc do wrażeń i obserwacji, natomiast uogólniać można w kontekście „perfum niszowych” i na tego rodzaju dywagacje sobie pozwalam, szczególnie że ilość przetestowanych perfum niszowych jest coraz większa.

Trzy firmy + jeden doskoczek i to właśnie dodatkowa próbka okazała się kompozycją najciekawszą i najprzyjemniejszą w noszeniu. Nie wiem jak inne pachnidła Clive Christian ale pomijając kosmiczną cenę X for Men jest bardzo udaną konstrukcją zapachową, którą szczerze polecam.

L’Artisan Parfumeur – rzeczywiście jest z artystycznym zacięciem. Ale czy to wychodzi perfumom n a dobre? Nie jestem przekonany. Z jednej strony na (prawie) każde pachnidło jest pomysł, koncept. Jest także niezłe wykonanie ale brakuje… piękna? Może trzeba się go głębiej doszukać? Może. Jeśli dodać do tego niezbyt zachwycające parametry użytkowe perfum robi się w sumie tak sobie. Odnoszę wrażenie, że to te zapachy które pokochasz albo przejdziesz obok nie odwracając głowy. Mój typ to Caligna, prosto, przyjemnie i – paradoksalnie – najbardziej mainstreamowo. A może właśnie dlatego najlepiej…? 😉

Parfum d’Empire – ciężko i na temat, przynajmniej w sferze konceptów, bo z warunkami użytkowania bywa różnie. Odebrałem perfumy tej marki przyzwoicie, ale mało efektownie – może poza Aziyade, które potrafią przytłoczyć i są mocno, kobiecą, seksualną propozycją. Nie mam chęci do sięgania po więcej.

Jovoy – dobra lub bardzo dobra jakość, fajne choć nie najoryginalniejsze pomysły. Dla każdego coś miłego, niezależnie czy jesteś maniakiem niszowych aromatów spod znaku amoniaku i drewna starego kutra rybackiego, czy facetem z dzianym portfelem i „stać” cię na mało znane i ekskluzywne perfumy. Z tych trzech chyba najbardziej trafiły do mnie kompozycje właśnie Jovoy, choć żadnej nie udało się wywołać zachwytu, tę firmę polecam najbardziej.

image (1)

Drugi test potwierdza wnioski z poprzedniego, pozwala także pogłębić wrażenia. I tak – nisza jest ciekawsza niż mainstream, nawet jeśli tylko powiela znane schematy, dodaje coś od siebie i robi to z reguły dobrze. Tak, jakość jest często dobra co przekłada się na naturalny i neutralny odbiór woni ale z drugiej strony równie często nie ma bezpośredniego przeniesienia na trwałość i projekcję perfum. Czemu tak jest? Być może to kwestia niedopracowania ze strony producenta, może marketing albo po prostu czasem nie udaje się połączyć w tak rozumianej jakości zarówno poziomu kompozycji, jak i użytych składników oraz parametrów w jedną, spójną całość? Wśród pachnideł niszowych tak samo trudno jak i w mainstreamowych znaleźć coś, co porwie i urzeknie swoim pięknem. Przetestowałem w sumie kilkadziesiąt wód z tej kategorii i nic nie zbliżyło się nawet do ukrytego poziomu wrażliwości, który pewnie jak każdy z was noszę w sobie, a który sprawia, że coś dech zapiera. Są rzeczy lepsze i gorsze ale efektu jaki wywołało u mnie powąchanie Encre Noire w perfumerii czy Eau des Baux w butiku albo White po kupnie flakonu – jak dotąd nie udało się powtórzyć.
Czy warto zajmować się niszą? Oczywiście, tak samo jak wszystkim innym. Jest to bardziej kosztowne i zamiast flakonów najczęściej sprowadza się do próbek i dekantów ale daje taką samą frajdę jak wszystko co nas kręci w życiu najmocniej. Ja jednak  pozostanę przy tym nudnawym mainstreamie, bo mimo naporu wszechogarniającej tandety, wciąż wychodzą na rynek rzeczy dobre – trzeba je tylko wyłuskać spośród miernoty, a w przeszłości tego nurtu odkryć można prawdziwe perły. Również wśród nielubianych (bo niechlujnych) marek piramidowych (Avon, Oriflame) zdarza się czasem trafić na coś, co powinno wyjść w niszy… ale o tym następnym razem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s