ambra indianina (zielonoskórego, skośnousznego, krzywonogiego)

ambraPamiętacie recenzję Tesori d’Oriente Guaiac? Szczerze mówiąc – ja słabo 😉 Ale kolejna próbka tej marki szybko przywiała wspomnienie, szczególnie że Ambra Indiana, to równie kiepskie pachnidło jak opisywany wcześniej Guaiac.

Kompozycja, wedle producenta składa się li tylko i wyłącznie z „żywicy bursztynowej”. W praktyce mamy tu skrajnie syntetyczną ambrę podlaną równie podłej jakości wanilią, przez co całość pachnie mdło, duszno, lepiście i w sposób bardzo słodki. I to w zasadzie wszystko, co o pomyśle na „indiańską ambrę” (cokolwiek to znaczy) napisać można. Poziom „chemiczności” perfum osiaga szczyty, niedostępne przeciętnej wodzie Bi-es, La Rive itp tuzom współczesnego perfumiarstwa.

Może więc, choć o „parametrach” napisać będzie można pozytywne słowo?
A gdzie tam! Ambra jest konsekwentna aż do bólu, oferując 3-4 godziny niewyszukanej obecności na ciele, po czym rozpływa się w swoim indiańskim śnie o pięknie nieodkrytym… Nędza.
Pomysł firmy Tesori na perfumy po prostu nie sprawdza się, aczkolwiek z uporem maniaka stosuje go ona w kolejnych swoich „dziełach”. Może to się w jakiś sposób jednak opłąca, kalkuluje? Nie dajcież bogowie…

Krótce mówiąc, jeśli chcecie pachnieć tanio i dobrze, to pod tym adresem tego nie znajdziecie. Jeśli natomiast priorytetem jest taniość, to… i tak polecam sięgnąć po coś innego, bo po cóż płacić i wywoływać u otoczenia grymas zniesmaczenia?
Zasłużony znaczek antyjakości belorka, czyli mina.

Kompozycja: 2(-)mina
Moc: 2(+)
Trwałość: 2(-)
Flakon: 2(-)
SOB: 2(-)

nuty: żywica bursztynowa (w praktyce bardzo marny fragment tablicy Mendelejewa, na poziomie chemii AGD).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s