4711 dystyngowanych, (nie)starszych panów

4711_2Wiecie czym się różni dobra woda kolońska od niedobrej (poza smakiem)? W tej pierwszej woń delikatnych i słodkawych owoców cytrusowych miesza się z lekko alkoholowym tłem. A w drugiej? Więcej niż na odwrót – to walący spirolem aromat, do którego dodano chemii imitującej cytrusy. Ponieważ PRL przez większość swego istnienia fundował nam raczej tę drugą opcję, nic dziwnego że z czasem zaczęliśmy kojarzyć określenie „woda kolońska” (woda po goleniu) z czynnością mało lubieżną wykonywaną tępą żyletką przez naszych dziadków, czyli goleniem. A szkoda, bo oryginalna woda kolońska, to coś naprawdę fajnego i ciekawego, żeby się przekonać jaka jest różnica pomiędzy obiema wymienionymi grupami (brutale i inne wynalazki kontra klasyka) wystarczy sięgnąć np. po opisywaną właśnie 4711 Original Eau de Cologne marki  Maurer & Wirtz.

Panowie odkryli zalety „wody kolońskiej” pod koniec XVIII w. i przez większość czasu cieszyła się ona sporym powodzeniem. Był to aromat lekki, rześki i odświeżający, a zastosowanie spirytusu miało dodatkową zaletę – odkażało skórę podrażnioną goleniem (najczęściej w tych czasach brzytwą lub nożem). Wraz z czasem nowoczesna chemia(i fizyka – „laserowe” ostrza) nieco zmniejszyła popularność wód kolońskich zastępując je nowszymi żelami i kremami, które mają dobre właściwości nawilżające (czego o koloniach powiedzieć nie można) ale za to praktycznie nie pachną.

Trudno nawet rozpatrywać ten specyfik w kategoriach stricte perfumowych, bo nie jest to jego podstawowe zastosowanie, niemniej w tradycji perfumiarstwa francuskiego zachowało się oznaczenie edc  (eau de cologne) – określające stężenie substancji zapachowych na poziomie 3-5%. To wystarczająco, by przez godzinę – dwie po aplikacji (w formie splash, czyli przez wytrząśnięcie płynu na dłoń i przeniesienie na twarz, choć z rzadka zdarzają się także „psikacze”) poczuć słodką, najczęściej cytrynkę.

4711I dokładnie to oferuje nam wspomniany w tytule 4711 Original Eau de Cologne, którego receptura sięga jakoby właśnie owych XVIII wiecznych korzeni. Pomijając marketing, to aromat 4711 jest bardzo ładny, to jasna, przejrzysta i przestrzenna woń kolorowych cytrusów z dominującą cytryną, bergamotką i pomarańczą, a także innymi owocami w tle. Nie ma tu często używanej w takich kompozycjach lawendy, więc nie powinniście  odkryć ciut „dziadkowego” posmaku, często kojarzonego ze słowem „koloński”. Specyfik ma bardzo bogaty skład, co teoretycznie powinno przekładać się na występowanie poszczególnych nut i przejść pomiędzy nimi, w praktyce jednak biorąc pod uwagę bardzo subtelną „projekcję” i  trwałość o której także powiedziałem (1-2h), można raczej mówić o jednostajnej, słodkiej woni owocowej z wyczuwalnym posmakiem alkoholowym niż o jakimś pełniejszym „bukiecie zapachowym”. I nie jest to żadna wada, bo tu po prostu tak ma być i jest to także całkiem przyjemne, aczkolwiek trzeba chyba lubić  ów specyficzny, nieco retro już, powiew aromatycznego alkoholu.

Jakby nie było, warto powąchać.
Chociażby w celach edukacyjnych.

Kompozycja: 4
Moc: –
Trwałość: –
Flakon: 3
SOB: 3(+)

Nuty:
Umysł: pomarańcza, cytryna, bergamotka, olejek z gorzkiej pomarańczy (petit grain),
Serce: neroli, rozmaryn, róża,
Baza: piżmo.

No panie nawet film jest! Dziś to kicz wywołujący uśmiech na twarzy ale wtedy tak się właśnie reklamowało perfumy – na wesoło, jeśli chciano podkreslić jasne, pozytywne aspekty pachnidła.

PS Czy woda kolońska może pachnieć dłużej? Może ale częściej spotykamy to zjawisko we współczesnych interpretacjach niż w klasykach, a różnica i tak nie jest porażająca.

Reklamy

4 comments

  1. Miałem kiedyś, bo taką pozycję powinien zaliczyć każdy miłośnik perfum. Niestety niedawno dopiero, ktoś podsunął mi pomysł używania tej wody – odkażacz do rąk! Kiedy gania się po mieście, szczególnie w ciepły dzień warto ją mieć w plecaku i co jakiś czas się odświeżyć. W kategorii „zapachów” nie istnieje ze względu na 30 minutową trwałość. Jako dezynfekator na pewno sprawdza się znakomicie.

    1. Można i tak 😉
      Ja szanuję klasykę ale się w niej z reguły nie odnajduję, więc i nie zerkam zbyt często w tę stronę. Może czasem wypada, więc przetestować – jak najbardziej. Z drugiej strony myslę sobie, że są osoby dla których dobra woda kolońska, to będzie szczyt perfumowego szaleństwa i to też w porządku.

  2. Nie znam tej edc, ale mam (podobną wg fragrantiki) Roger & Gallet Eau de Cologne Jean Marie Farina Extra Vieille (fajna nazwa, co nie?), butla 200ml z psikaczem, podczas upałów można się zlewać od stóp do głowy i od razu lepiej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s