Fahrenheit w wersji de fuj

nd.18141Czy można spodziewać się czegoś pozytywnego po „markach samochodowych”? Jak pokazuje doświadczenie i jeden (słownie: 1) pozytywny wyjątek potwierdzający smutną regułę – nie można. Perfumy sygnowane logo kultowej (niegdyś) firmy Mercedes-Benz o jakże oryginalnej nazwie Mercedes Benz Intense, potwierdzają tę smutną właściwość.

Nie bardzo jest o czym pisać w kwestii kompozycji wody. Jest to bowiem trochę rozwodniona kopia Fahrenheita, pozbawiona wszelkich wyróżniających onegoż akcentów, oparta jedynie na prosto i banalnie brzmiącym, lekko łodyżastym fiołku (liść). Naprawdę, trudno doszukać się tu czegokolwiek więcej. I tak bez zmian w kwestii aromatu – od początku, do rychłego i bladego końca – czućtylko ten kwiatek, a wspomniany finisz następuje po 5, może 6 godzinach anemicznej projekcji – snucia się perfum wokół skóry nosiciela. Nijakie to, w oczywisty sposób wtórne i tak porywające, że parasol w przedpokoju ze znudzenia próbuje się sam otwierać.  Nie wiadomo czym kierował się producent dodając do nazwy przewrotny azaliż ironiczny dopisek Intense, swoją drogą jeśli to jest wersja intensywna, to przez wzgląd na szacowną historię marki nie zapytam jak pachnie „podstawowa”…

Woń nie jest ani elegancka, ani uniwersalna, ani szczególnie męska tudzież jakakolwiek inna. Poza banałem nie oferuje nic i nie mam pojęcia komu można by ją polecić?

Badziewie.

Podobne: Fahrenheit. I jakiś milion jego kopii.

Kompozycja: 2(+)
Moc: 2(+)
Trwałość: 3(-)
Flakon: 4(+)
SOB: 2(+)

Nuty
umysł: cytryna, bergamotka, mandarynka, liście fiołka,
serce: pieprz, galbanum, gałka muszkatołowa, fiołek,
baza: cedr, wetiweria, paczula.

PS. Najlepszą rzeczą w tych perfumach jest flakon.

Reklamy

2 comments

  1. Farenheit jest jeden i niepowtarzalny, więc jak słyszę, że coś pachnie „podobnie” jak on – to już wiem, że nie kupię 🙂 To tak jakby zjeść jabłko pewnej odmiany bo smakuje trochę jak gruszka. Non sens. Być może trudno wymyślić jakiś nowy zapach – tym bardziej że jest ich całe mnóstwo, no ale na Boga, odgrzewanie kotleta – nie tędy droga. Niech Mercedes zajmuje się tylko autami.

    1. Dokładnie, to jest taki trodzaj zapachu – jedyny sam w sobie, że w zasadzie żadne kopie i something likei nie mają racji bytu, więc jeśli już to oryginał – najlepiej przedreformulacyjny (jak się trafi).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s