leniwy, włoski Minotaur

palomaJest wiele perfum porównywanych do osławionej Romy Laury Biagiotti. W zasadzie każdy w miarę współczesny zapach oparty na wanilii w większym lub mniejszym stopniu nawiązuje do Rzymu. I wcale nie chodzi jedynie o bezpośrednie inspiracje ale raczej o specyfikę tego składnika, pachnie on na tyle charakterystycznie i intensywnie, że trzeba mistrza, by potrafił przedstawić tę ingrediencję w sposób niezwykły i niecodzienny, np. taki jak we wspomnianej Romie właśnie. Również Minotaur jest kompozycją często do niej porównywaną. Co ciekawe, produkcja powstała w 1992 (Roma w 1995), więc jeśli ktoś się na kimś wzorował, to na pewno nie Picasso. Zresztą, o żadnym kopiowaniu mowy być nie może, poza wspólnym tematem i jego włoskim klimatem, interpretacja w obu jest zupełnie inna.

Był początek, więc teraz kilka słów końcowych, co by zachować zdrową, tak nam bliską polską logikę – Paloma Picasso Minotaure, to dobre perfumy. Jednak mimo swojej atrakcyjności  – szczególnie dla miłośników, ciepłych, słonecznych, pozytywnych, południowych klimatów lat 90. – nie zastąpią mi Laury. Na pewno ma na to wpływ ich strona techniczna – nie wiem jak pierwowzór (zapewne obecnie dostępna wersja przeszła jakieś reformulacje) ale obecna wersja wody nie zachwyca parametrami użytkowymi – pachnie relatywnie krótko (5/6h) i przy tym dość słabo – nie znajduję przyjemności w domyślaniu się, że pachnę (lub nawet usłyszeniu tego od kogoś innego).  „Merytorycznie”, jakkolwiek doceniam pomysł, to jednak oparcie koncepcji na połączeniu wanilii z aldehydami niespecjalnie do mego nosa i serca przemawia, choć nie ukrywam – robi dobre wrażenie.
Więc nie… nie. Ale jeśli macie okazję powąchać, to polecam to zrobić.

A jak pachnie Monotaur? No cóż, oczywiście waniliowo! I gdyby na tym kończył się opis aranżacji, to nie byłoby dobrze, bo właśnie tak wionie 99% tego rodzaju kompozycji („waniliowców”). Minotaura Palomy coś wyróżnia, a mianowicie połączenie tej przyprawy z aldehydami o nieco toaletowym zabarwieniu i z kwiatami, których wiele (m.in. konwalia, jaśmin, geranium), czuć także inny nadający słodkości i powabu składnik – bób tonka. Warto też dodać, że nie mamy tu do czynienia ze stricte „jadalną” wersją wanilii ale raczej z jej kwiatem, choć minimalne wrażenie wąchania budyniu gdzieś tam się może pojawić.Vanilla_planifolia_1
Dla podkreślenia „męskiego” charakteru perfum dodano ostrzejsze akcenty w postaci estragonu i kolendry ale sądzę, że nie przyniosło to oczekiwanego efektu, gdyż woń ma wyraźnie uniseksualny charakter a oweż akcenty po prostu giną w całości kompozycji – pachnie słodko, subtelnie, delikatnie i mieni się przy tym żółtą, aromatycznie jasną barwą. I to jest największa różnica w porównaniu do Romy, której ujęcie waniliijest wyraziście „męskie” i podparte „silniejszymi” akordami (czy też może dobitniej zaakcentowanymi). Są też cechy wspólne ale na nich nie będę się skupiał, bo i tak nic to nie zmienia – mimo pewnych powierzchownych podobieństw, to inne aromaty. Jaki to więc zapach? Lekki, trochę jak klimat nadmorski południowych Włoch – jest ciepło ale od morza dolatuje delikatna bryza… trochę magicznie, trochę leniwie, jakiś czar…

Minotaur, to woń przyjemna, relaksująca, taka zwykła – na co dzień dla miłego, stonowanego, subtelnego faceta (dla kobiety też ale nie podejmuję się próby zdefiniowania jakiej). Kompozycja mnie nie zachwyca ani nie porywa ale z pewnością może (i będzie) się podobać. W kontekście tego trochę szkoda, bo dochodzą słuchy o zaprzestaniu produkcji tego ciekawego w sumie pachnidła.

Podobne: Jednak Roma? Czy raczej jednak nie Roma..?

Nuty
umysł: aldehydy, kolendra, estragon, galbanum, nuty owocowe,
serce: jaśmin, konwalia, geranium, róża,
baza: sandałowiec, tonka, żywica bursztynowa, piżmo, wanilia, cedr.

Kompozycja: 4(+)
Moc: 3(-)
Trwałość: 3(-)
Flakon: 3(+)
SOB: 4

Reklamy

6 comments

  1. Kiedyś go używałem fajny zapach i średnich parametrach użytkowych.
    Ostatnio próbowałem do niego wrócić, ale uległ chyba reformulacji. Z tego co wiem obecnie już nie produkowany.

    1. Tak, zakończono produkcję jakiś czas temu. Jak zawsze w takich sytuacjach pojawia się pytanie o pierwowzór sprzed reformuły – jeszcze nie spotkałem przypadku, żeby reformulacja cokolwiek poprawiła.

      1. To ja Ci powiem jako ciekawostkę i odstępstwo od reguły, że wg mnie Hypnotic Poison po reformie jest ciutkę lepszy, niż ten sprzed 😉

  2. Witam,
    Z opisem Minotaura całkowicie się zgadzam. Miałem przyjemność poczucia woni tegoż perfuma. Lecz jego waniliowa woń nie przemawia do mnie i dlatego, też nie zdecydowałem się go używać ale doceniam jego klasę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s