sportowiec od Barbary

bs1Sportu od Barbary byłem ciekawy, nie powiem. Choć nie lubię zapachów „sportowych” jako takich, bo z reguły są po prostu kiepskie i nieciekawe (nawet trudno o wyjątek potwierdzający tę zasadę – to szczególnie zgodna z teorią grupa), to jednak to Burberry, który to brand lubię bardzo. Ponieważ zapachy ruchliwe fizycznie są ze względów ekonomicznych obowiązkowe w portfolio każdej marki, wcześniej czy później swoją ofertę o tego typu produkt poszerza każdy producent. Czy Brytyjczycy podołali zadaniu?

To co najistotniejsze w każdym zapachu, czyli kompozycja przedstawia się przyzwoicie, aczkolwiek bez rewelacji. BS pachnie wyraziście, świeżo z dominującym akordem imbirowo-grejpfrutowym, który dość szybko przechodzi w jakieś bliżej niesprecyzowane klimaty „morskie”, na szczęście niezbyt narzucające się nosowi i względnie neutralne. Inna sprawa, że akord z otwarcia obecny jest praktycznie cały czas, bo woń prawie nie ewoluuje. Odrobinę słodka, dość intensywna w otwarciu osiada na skórze prędziutko, nim się zdążycie wytrzeć po prysznicu i tli się na niej przez jakieś 4, może 5 godzin niezbyt chętnie informując o tym, że w ogóle jest. Z pewnością mistrzem projekcji, mocy i wytrwałości – Barber nie jest. Kompozycja jest przyjemna w odbiorze, nie razi syntetycznością ani niczym innym, czego być w niej nie powinno. Natomiast niczym też nie zachwyca, ot pachnie i tyle.bs2

Wracając do pytania ze wstępu, to swoją interpretacją wody „sportowej” Burberry wpisał się idealnie w środek tego, co w tej kategorii perfum na rynku jest „standardem”. Burberry Sport, to produkt ani dobry ani zły, ani trwały ani oryginalny – całkowicie niewyróżniający. Można ich użyć tak samo jak wszystkich innych z tego zbioru, ale z pewnością znaleźć można coś ciekawszego (nawet tu), więc mówiąc wprost, jeśli coś jest skrajnie przeciętne, to w rzeczywistości jest mierne i właśnie tak oceniam te perfumy.

Podobne: wszystkie inne „sporty”.

Kompozycja: 3(-)
Moc: 2(+)
Trwałość: 3(-)
Flakon: 4
SOB: 2(+)

Nuty
umysł:
imbir, grejpfrut, pszenica,
serce: akordy morskie, czerwony imbir, jagody jałowca,
baza:
ambra, drzewo cedrowe, piżmo.

PS. Niezbyt dobrze się robi patrząc na metroseksualne postacie młodych pań i panów, którzy są twarzami kampani promocyjnej perfum. Współczesna definicja męskości i kobiecości jest daleka od tego, na czym opieraliśmy się w tej materii tysiące lat. Może tak po prostu musi być i ten unimorficzny, hermafodyczny potworek jest przyszłością świata? A może za jakiś czas otrząśniemy się z tej rozmemłanej, bezjajecznej wizji jak z niesmacznego snu? A potwierdzeniem mych słówek niech będzie „spot”, który sprawia wrażenie jakby powstał po to by promować chimeryczne modele, a nie same perfumy i szczerze mówiąc – odrzuca.

Reklamy

7 comments

  1. Witam ja osobiście znam kilka lepszych firm niżta. Żeby nie było, że wypowiadam się nie znając tematu to miałem okazję przetestować u kolegi te perfumy. Muszę powiedzieć, że mnie one niestety irytują, a szczególnie ten zapach, jakiś taki jak dla starszego mężczyzny. Ja jestem jeszcze młody więc wolę sobie użyć na przykład Adidas czy Cube.

    1. Rzecz gustu jak myślę. Dla mnie to przeciętna kompozycja, ani rusza ani ziębi. Co do Burberry w ogólności, to nie jest to jakaś wybitna marka perfumeryjna, choć kilka rzeczy im się udało (London, Touch) 🙂

  2. Czeeeesc 🙂 Twoje wpisy są naprawdę bardzo, ale to bardzo klimatyczne 🙂 Tak bardzo wyczuwalnego klimatu nie da się poczyc na zadnym innym blogu w polskiej sieci, przynajmniej na zadnym, który bym znal osobiscie 🙂 Dzieki za to co robisz, no i pisz dalej, więcej i czesciej, bo naprawdę masz do tego wielki talent oraz predyspozycje 🙂

  3. Ciężko w tych wielu wielu setkach perfumów męskich, jednak ta propozycja wydaje się intrygująca. Połączenie tych wszystkich nut zapachowych jest bardzo ciekawe. Wydaje mi się, że warto go wypróbować. Bardzo pomocny blog, dzięki wielkie za ten post, może w końcu mi wybrać jakieś porządne perfumy. Pozdrawiam

    1. Ciesze się, że mogłem pomóc. Częściowo, taki jest też cel bloga, wiec jesli ktoś znajdzie coś co trafi w jego gust, to dobrze mieć w tym swój mały udział 🙂
      A co do Barberka, to jest bardzo przyjemny.

  4. Kupic męskie i ładne perfumy nie jest łatwo. Widzę jedynie zdjęcie i Twój opis ale po tym mogę stwierdzić, że zapowiadają się całkiem całkiem ciekawie. Znam się trochę na tych nutach zapachowych i całej reszcie wiec wydaje mi się, że akurat ten pomysł będzie pasował do wielu Panów – czy tylko ja tak myślę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s