Imaż Cerruti

cerruti2Wiecie jak to jest (lub nie wiecie) – na listę perfum „do powąchania” trafia coś, co tkwi tam rok, drugi i… piąty. Z czasem emocje opadają, zapominamy o zawodników, aż tu niespodziewanie pojawia się okazja, by go spotkać i przetestować. I następuje zaległa, choć trudno powiedzieć, że wyczekiwana – „konfrontacja”. Tak sprawa się ma z Cerruti Image, na który zwróciłem uwagę u zarania swojej przygody z zapachami, jakoś nigdy nie było nam po drodze… aż do dziś.

Image, to perfumy świeże. Na szczęście dla nich (i nas), trudno jednoznacznie zakwalifikować je do konkretnej grupy. Nie jest to stricte woń owocowa, ani tym bardziej morska tudzież „zielona” czy po prostu kwiatowa. Wszystkiego tu bowiem po trochu, a kompozycja układa się w przyjemny miks owocowo-zielony, z obecnym także kwiatowym akcentem. Kłopot z przynależnością aromatu przekłada się na problem z jego interpretacją. Pachnie słodko, świeżo przyjemnie ale żaden z akordów nie dominuje, sporo tu na pewno owoców w otwarciu (śliwka i gruszka) ale cichych i niewybijających się, z kolei później jest nieco bardziej „zielono” ale… nie, nie będę silił się na rozkładanie aromatu na czynniki pierwsze, bo to nie ma sensu. Image pachnie po swojemu, choć w żaden sposób nie jest to przebojowe czy bardzo oryginalne. Jednak należy docenić, że jakkolwiek sama kompozycja trafia do mojego nosa mniej „tak” a bardziej „sobie”, to ma swój mikroklimat i jest subtelnie zmienna.

Niestety parametry perfum są na słabym poziomie. Cerruti nie pachnie intensywnie i nie pachnie też długo. Może kiedyś było inaczej (jest na rynku od 1998) choć wątpię, ale na chwilę obecną walory użytkowe po prostu rozczarowują.

Na koniec można magicznie powiedzieć, że nie bez przyczyny nie było okazji spotkać się wcześniej. Matka natura, wujek los tudzież inna fortuna czuwała, żeby nie konfrontować dużych oczekiwań z ich niezachwycającym w sumie obiektem. Choć by być sprawiedliwym oddać mu trzeba, że ma w sobie jakiś urok… A niech tam! Niech już będzie, że to przyzwoite pachnidło.

Podobne: niektóre kompozycje z lat 90.

Kompozycja: 3(+)
Moc: 2(+)
Trwałość: 2(+)
Flakon: 4(+)
SOB: 3(-)

Nuty
umysł: 
śliwka, liść bananowca, gruszka, pieprz,
serce: cyprys, liść figi, gwajak, jaśmin,
baza: sandałowiec, żywica bursztynowa, paczula, wetiwer, piżmo, cedr.

PS. Fajny flakon.

PS2. Advert w wersji mini, ale mimo skrajnie lapidarnej formy zupełnie przyzwoity.

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s