na bogato elegancki pan Valentino

o.24979Oj zaskoczył mnie pan Valentino, oj zaskoczył! Szczerze mówiąc cieszę się, że wciąż jeszcze od czasu do czasu lub rzadziej pojawiają się na półkach dużych, sieciowych perfumerii produkty takie jak ten, po prostu dobre, takie do których nie można mieć żadnego „ale”, w których wszystko jest takie jak powinno – tak jak kiedyś (choć bardzo dziś).

Uomo nie jest pachnidłem przesadnie oryginalnym, czerpie garściami inspiracje z co najmniej kilku znanych wód, mimo to pachnie na tyle dobrze i ciekawie, że w żaden sposób to nie przeszkadza. W moim odbiorze – wbrew opiniom – nie jest także jednoznacznie podobny do żadnego z zapachów, z którymi jest zestawiany. Wspólny akord, nie może określać całości, a pudrowy klimat, jednak nie za sprawą irysa a raczej przez skórzano-cedrowe konotacje, to za mało by mówić że jest „-like” – nie jest. W sumie, to najbliżej mu do skórkowańca torebkowego Midnight In Paris, z tą jego przesiąkniętą szminką i bibelotami zawartością torebki, tyle że… właśnie bez niej.

Kompozycja rozwija się trzema niezależnymi, choć płynnie przenikającymi falami. Otwarcie atakuje słodko-gorzkim połączeniem mirtu i bergamotki, w którym wszakże już czuć zapowiedź tego co nadejdzie zaraz, czyli rasowy gourmand którym Valentino staje się dość szybko odurzając zmysł powonienia intensywnym i ostrym aromatem kremu orzechowo-czekoladowego. Podobnie jak krem – chce się go zjeść, w przeciwieństwie do kremu dodatkowo pięknie pachnie. Po dłuższej chwili, bo nuta środkowa nie gaśnie szybko, do nosa dociera akord bazy wspomniany we wstępie – kremowo-pudrowy. Gęsty, duszny i przytłaczający oparty jest na dominującej skórze – ujętej nowocześnie, czyli lekko syntetycznie i niespecjalnie pylistym cedrze. I motyla noga, jakkolwiek ani to przesadnie męskie, ani naturalne, nie nawiązujące też w niczym do klasyki, to… podoba mi się! Podoba na tyle, że wylądowało na liście, oczekując na normalizację cen, by jakaś fajna 50-ka zaległa kiedyś  na mej półce i cieszyła wieczorami. A czemu akurat tą porą? Ano nie wyobrażam sobie tak bogatego, pysznego zapachu – nachalnego w treści, inną okazją niż wieczorem podczas spotkania z piękną kobietą. To taki rodzaj uniseksualnej formy woni którą jestem w stanie zaakceptować, bo na facecie zapodają one po prostu bardzo dobrze. W dodatku długo, bo przez 8-9 godzin nie ma problemu by Valentino całkiem donośnie informował o swej obecności wypełniając cały dom, duszną i zmysłową aurą. Daje znać o sobie także jego włoski charakter w postaci elegancji, którą – mimo bogactwa – emanuje woń.
W czym tkwi pomysł? Co jest lokomotywą ciągnącą ten pociąg, poza samym zapachem? Ano rzecz właśnie w owym połączeniu klimatu smacznych, czekoladowo-orzechowych słodkości serca zapachu z pudrowością i przyciężką aurą bazy. Pojedynczo? Ok, ale razem, to jest właśnie to – bardzo zgrabny mariaż, który powoduje, że skołowani ludzie przekrzykują się na forach: Givenchy! Dior! A tu nic z tego, Uomo mości Państwo, Uomo

Jest więcej niż dobrze. Naprawdę. Choć nie da się nie zauważyć ewidentnych konceptualnych zapożyczeń, to mimo tego, dzięki samej idei według której je sklecono – Valentino Uomo pozostaje bardzo porządnie skrojonym, nowoczesnym pachnidłem, które w dodatku przypadło mi do gustu, a już zupełnie na marginesie – zapakowane jest w piękny, barokowy flakon.
Polecam a nawet znaczek przyznaję.

Kompozycja: 5(-)tak
Moc: 4(+)
Trwałość: 5(-)
Flakon: 5(+)
SOB: 5(-)

Nuty:
umysł:  mirt, bergamotka,
serce: kawa, czekolada, orzech laskowy,
baza: cedr, skóra.

PS. Zapomniałem dodać, że w związku z klimatem perfum zdecydowanie sugeruję je dojrzałym facetom – chłopięcie z reklamy kompletnie do nich nie pasuje (lub na odwrót).

Spot? Utrzymany we włoskim klimacie, ciepłych brązowych barwach… może się podobać. Jedyne, co nie do końca współgra z samym zapachem, to zbyt młody wiek „boahterów” – 5-7 lat więcej i byłoby idealnie. Ale i tak – nie jest źle.

Advertisements

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s