róż, którego nie było

bulgariWiecie, no głupia sprawa… mieliście przeczytać recenzję perfum Bulgari Eau Parfumee au The Rouge ale jest z tym pewna trudność. Otóż nie bardzo mam o czym pisać! Nie, nie spokojnie – The Rouge to naprawdę urocze, przytulne pachnidło, rzecz w tym, że… znika zanim zdąży się w ogóle pokazać. Być może to kwestia warunków (trudnych przyznam), w których przyszło mi je testować: +25 za oknem, motocyklowy stroik, w którym człek wygląda jak pijany kosmonauta, a poci się niczym polityk PO przed wyborami. Ale przecież w podobnych warunkach testowałem i inne pachnidła i dawały sobie radę (niektóre nawet bardzo dobrze). Więc?
Skropiłem, ubrałem, wsiadłem i kiedy po 2 godzinach zsiadłem po Bulgari’m śladu nie było – ulotnił się tudzież wypłynął.
Niemniej pomijając, że nie jest to woda trwała, a raczej z gatunku tych subtelnych, zwiewnych, by nie rzec eterycznych – pachnie bardzo ładnie. Za kompozycją stoi nie kto inny, inoż sam Olivier Polge, a ten pan raczej słabych rzeczy nie robi. Rzeczywiście, aromat utrzymany w kolorze różowo-zielonym, od początku urzeka swoją świeżą kwiatowo-owocową stroną. W trakcie jego całej bytności na skórze dominuje figa (szybko przechodząca w swej formie w kremowe rejony), początkowo wyczuwalna jest także pomarańcz podkreślona lekko różowym „pieprzem”, a w tle przez większość czasu – dzielnie saportuje herbatka. Owoce nie są soczyste – wciąż świeże ale już nie intensywne w odbiorze, to bardzo stonowany miks. Co ciekawe z jednej strony jest rześko, z drugiej – ciepło. Po prostu zapach nasuwa reminiscencje związane z wiosną, pachnącymi ziółkami, poobiednim kompotem, młodością gdzieś na wsi…

I w zasadzie tyle. Prosto, miło, bezpiecznie. Na każda okazję, dla każdego. Bez problemów. No może tylko z jednym – krótko i efemerycznie. Mimo to, warto powąchać.

Podobne: L`Occitane en Provence Eau du Badian,  L’Artisan Parfumeur Caligna.

Kompozycja: 4
Moc: 2(-)
Trwałość: 2(-)
Flakon: 5(-)
SOB: 3(+)

Nuty:
umysł: różowy pieprz, bergamotka, pomarańcza,
serce: herbata, figa,
baza: orzech włoski, piżmo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s