stara szkoła nie przemija

ghi

W tych perfumach nie ma nic, co schlebiałoby gustom współczesnego klienta perfumeryjnego mainstreamu. Nie są głośnie czy donośne przeciwnie – bardzo stonowane. Nie obnoszą się z krzykliwą kompozycją, zamiast tego majestatycznie przechodzą pomimo. Nie leją słodyczą, ulepem – jest dokładnie na odwrót – są nawet wytrawne. Nie przypominają wszystkiego dokoła, a żeby je poznać i docenić trzeba poświecić czas i zdobyć się na wysiłek. A jednak, pomimo tego wszystkiego Guerlain homme Intense, to klasa sama w sobie i stara szkoła perfumiarstwa.

Otwarcie jest świeże i świdrujące w nosie a zarazem… szorstkie. Mięta z rabarbarem intryguje swoim brakiem słodyczy, choć nie razi. Coś mi bardzo przypomina ale nie jestem w stanie przypomnieć co, więc pominę. Kwiaty, geranium i rum… niektórym kojarzy się z drinkiem mojito. Ale nie mnie. W ogóle nie wyczuwam żadnych alkoholowych konotacji. Pojawia się odrobinka słodyczy ale tylko tyle ile mieści się małym kieliszku wspomnianego alkoholu, jednakże samego alkoholu – nie czuję (na szczęście). Zamiast tego jest bardzo aromatycznie, nieco przyprawowo i… hmm… jakoś tak „nieokreślono”. Ale dobrze. Baza podkreśla wytrawny charakter kompozycji, nie wnosi istotnych zmian, poza przeciągnięciem głównego motywu trochę dalej. Ogólnie cała konstrukcja zapachu opiera się o bardzo wyszukany, chłodny, zdystansowany akord, dość liniowy w swojej ewolucji ale ciekawy, ciekawy, i jeszcze raz ciekawy.

Rzadko wypuszcza się dziś tak klasycznie, elegancko i szykownie skomponowane pachnidła (chyba jedyna marka tworząca podobnie, która przychodzi mi do głowy to Lalique) – szkoda, że w swoich najnowszych wypustach Guerlain przeszedł na ciemną stronę mocy. Zboczył ze ścieżki prawości i atakuje niegodziwymi „ideałami”. Tymczasem tutaj – zero wodotrysków, zero sztampy, zero udawania, zero dodawania sobie +5 do długości (czego kto chce), a równocześnie nieskończoność w kategorii stylu i szyku.
7-8 godzin, umiarkowanie ale zaznaczająco – dla dojrzałego, świadomego siebie, eleganckiego mężczyzny z klasą. Flakon też piękny, klasyczny. Nie spodoba wam się. Ja oceniam wysoko.

Podobne: jedno skojarzenie, zbyt odlegle by przebić się do świadomości z informacją

Kompozycja: 4(+)
Moc: 4(-)
Trwałość: 4
Flakon: 5(-)
SOB: 4(+)

Nuty
umysł: mięta, rabarbar,
serce: nuty kwiatowe, geranium, rum,
baza: wetyweria, paczula, cedr.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s