Nie moich ale Aignera ud namber łan

1Moda na oud powoli przemija ale w czasie jej szczytu wysypało się na rynek dziesiątki przeróżnych produkcji w mniejszym lub większym stopniu nawiązujących do tematu żywicy agarowej.
Etienne Aigner No. 1 Oud, to perfumy wpisujące się w drugą z odnóg, którymi toczyły się koleje tego specyficznego składnika. Jak wiecie (?) aromat oudu nie jest przyjemny czy ładny sam w sobie – to połączenie woni butaprenu, chemii do impregnowania drewna i samego drewna zamkniętego w nieco dusznym klimacie zakładu stolarskiego. Jednakże ze względu na dwa czynniki, ingrediencja ta stała się bardzo interesująca dla producentów. Jakież to czynniki zapytujecie? Ano olfaktoryczną „specyficzność” oraz rzadkość występowania. To wystarczyło by w końcu każdy dom perfumeryjny (niezależnie – koncern, marka butikowa czy mała, niszowa firma) i jego rządny nowych wrażeń „nos” głęboko zapragnął mieć w swoim portfolio „coś z oudem”, a „coś”, bo czasem sam oud występuje tylko w nazwie perfum. Są dwa podejścia do tematu pachnideł z tym składnikiem, pierwsze – bardziej „niszowe”, w którym eksponuje się mocny, pierwotny charakter owej ingrediencji, nawet jeśli w otoczeniu czasem bardzo dziwnych dodatków (jak np. truskawka) – z reguły te kompozycje wymagają mocno wyrobionego nosa i szerokich horyzontów zapachowych. Drugie „mainstreamowe”, w którym oud co prawda jest obecny (choć nie zawsze) ale w całej kompozycji jest mocno obłożony akordami, które mają za zadanie go ułagodzić, nadać mu przytulny, ciepły charakter – generalnie przytemperować pazurki. Także sam agar nie występuje w zbyt dużym stężeniu, więc nie robi piorunującego wrażenia na nosie.

3Jak się zapewne domyślacie (boście ynteligętne bestyje) Aigner, wyłania się z bramki numer dwa.
Jest to zapach bardzo ciepły, słodki, sympatyczny i przyjacielsko usposobiony do nosiciela i świata całego. Nie znajdziecie w nim mroku, czeluści piekielnych czy na rozżarzonych drewnach palonych czarownic (i czarowników). Przeciwnie już od pierwszego niucha w nozdrza uderzy przemiła woń oudu pomieszana z kwiatami, z których prym wiedzie intensywna, choć nieprzelana róża. A skoro różyczka, to swego rodzaju orientalny standard, żeby nie rzec – schemat, bo właśnie ten kwiatuszek ulubieli sobie nasi arabscy bracia w niewierze, którzy eksplorują na swych wielbłądzich przyjacielach te rejony zapachowe od dawna. Ale wracając do tematu – miks otwarcia w wydaniu Aigner jest zwyczajnie ładny i trwa dość długo. Później główną zmianą jaką poczujecie jest zmiana proporcji – oprócz kwiatów do głosu dochodzi skóra (taka… hmm…) i przyprawy, których za wiele tu zresztą nie ma. I w zasadzie to wszystko – jest sucho, ciepło, przyjemnie – prawie jak zimą pod kocykiem po zmianie pampersa – dla każdego coś dobrego. Zamykając wątek kompozycji dodam jeszcze, że wbrew pozorom nie jest to także zapach ciemny, ani nawet specjalnie żywiczny czy esencjonalny – przeciwnie, może niespecjalnie jasnym jest ale na pewno jakąś przestrzeń da się poczuć, nie będziecie też mieli wrażenia że się kleicie, a humor pozostanie pogodny.

Przyzwoicie również, Mr Etienne prezentuje się w kategoriach czysto użytkowych – pachnidło jest dość trwałe, zapewnia bliskoskórną ale wyczuwalną projekcję. Do tego klasycznie elegancki, kwadratowy flakon i pewna trudność z jego kupieniem, bo dzieło marki Aigner do popularnych na rynku perfum nie należy.

Aigner No. 1 Oud, można polecić w zasadzie każdemu. No może prawie, bo mimo wszystko jak każdy oud wymaga choć minimalnej otwartości, nie na tyle dużo jednak by przeciętnie zainteresowana perfumami osoba czuła się z nim niezręcznie.

Przyzwoicie.

Podobne: Amber Mystique, Maison Francis Kurkdjian Oud.

Kompozycja: (-)
Moc: 3(+)
Trwałość: 4
Flakon: 4
SOB: 4(-)

Nuty:
umysł: kolendra, cynamon, gałka muszkatołowa,
serce: jaśmin, róża, fiołek, goździk,
baza: oud, skóra, kaszmeran, szafran.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s