Po prostu cud! Owny.

MArwelous-Spray

Dokładnie wiedziałem czego się spodziewać po Al Haramain Marvelous i dokładnie to dostałem. Perfumy marek ”arabskich” wypuszczane na europejskie rynki stają się coraz bardziej przewidywalne podobnie jak kolejne wypusty mainstreamowe „starych”, rodzimych producentów. Dominują dwie drogi – bogaty, słodki, upojny orient – w różnych wydaniach ale łatwo przyswajalny dla nosa albo kolejna wariacja na temat (najczęściej) różanego oudu i pochodnych. Biorąc pod uwagę bardzo dobre parametry i jakość tych produktów – trudno się czepiać, każdy znajdzie coś dla siebie, choć owa schematyczność nieco razi (przynajmniej mnie).

Marvelous wyłania się z bramki numer jeden. Jakoby uniseks ale nie dajcie się zwieźć, to kompozycja stricte kobieca kwiatowo-owocowa z intensywną domieszką brzoskwini. Kwiatów jest wiele i mieszają się tworząc nieco dziwny miks (bardzo orientalne karo karoundé i ylang ylang – ?), który może zakręcić w głowie, a już na pewno w nosie. Jego specyficzność jest zarówno wadą jak i zaletą, bo z jednej strony jest charakterystycznie z drugiej… nie każdemu ta charakterność przyjazną będzie (mówiąc wprost – może drażnić). Monolit, praktycznie rzecz biorąc do końca pachnie akordami, którymi raczy w otwarciu, osiada się z czasem na skórze lawirując w lekce piżmowe rejony ale nie porzucając swojego kwietnego sedna. Ważne, że nie leje słodyczą na prawo i lewo, kwiatuszki nie pachną co prawdaż przesadnie naturalnie ale nie ma powodów do narzekań, jest to… nowoczesne ich ujęcie.
Ładnie pachnie? Hmm… jestem w stanie sobie wyobrazić intrygującą Panią w tym zapachu ale z pewnością nie jest to woń dla każdej białogłowy. Może to zaleta? …ok – ładnie pachnie, mimo wszystko.

Standardowo w przypadku „arabów” wionie długo i dość intensywnie. Kosztuje niewiele, a jakością nie ustępuje innym bardziej nam uznanym markom, więc z punktu widzenia ekonomiczno-pragmatycznego jest to doskonały wybór (tutaj „europejczyki” dają ciała na całej linii i startu nie mają).

Jeśli jesteście Paniami (lub „otwartymi” Panami) szukającymi względnie uniwersalnego zapachu a równocześnie z charakterkiem, który mógłby stać się waszym signature scent i kierujecie swój wzrok akurat w te rejony olfaktoryczne, to polecam wypróbować. Cała reszta ludziów – niekoniecznież.

Podobne: orientalne kwiatki arabskich marek: Al Haramain, Ajmal, Amouage (czemu one wszystkie są na „A” – ?),

Kompozycja: 4(-)
Moc: 4
Trwałość: 4(+)
Flakon: 3(-)
SOB: 3(-)

Nuty:
Umysł: brzoskwinia, zielona nuta, ananas, mango, śliwka, bergamotka, aldehydy, róża,
Serce: róża, korzeń irysa, jaśmin, rezeda, konwalia, geranium, ylang-ylang, karo karoundé,
Podstawa: piżmo, drzewo sandałowe, bursztyn, cedr, paczuli, róża, wanilia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s